środa, 12 października 2016
Wyjazd do cioci.
Wreszcie nadszedł czas wyjazdu w odwiedziny do siostry mojego taty, czyli cioci. Do cioci bardzo rzadko jeździmy gdyż mieszkamy od niej ok. 320 kilometrów. Na drogę zakupiliśmy trochę słodyczy Dr Gerarda, gdyż właśnie tej firmy lubimy przekąsić coś słodkiego. Kawę będzie można kupić w pociągu, a słodyczy to raczej niema wyboru, więc zawsze kupujemy je przed podróżą. Będąc w sklepie zakupiliśmy na podróż Pryncypałki, Andruty kokosowe oraz paczkę Kremisie w czekoladzie.
Wyjazd do cioci, to niemal wyprawa, ponieważ nie mamy samochodu, więc musimy podróżować środkami masowego przejazdu. Tramwajem dojechaliśmy na dworzec kolejowy skąd mieliśmy pociąg do Wrocławia. Zbliżając się do dworca zauważyłem, że na zewnątrz stoją jakieś rusztowania. Myślałem, że znowu jakieś reklamy będą rozwieszać, ale tu miłe zaskoczenie gdyż okazało się, że Dworzec jest odnawiany po wielu latach zaniedbań. Mam nadzieję, że bardziej zaniedbanych dworców to już nigdzie się nie spotka. Po wejściu do środka na hol okazało się, że wenątrz to już jest generalne sprzątanie po remoncie. Okna od środka umyte lśnią jasnością. Panie sprzątające myją drzwi wewnętrzne, odkurzają i myją schody oraz poręcze. Hol lśni blaskiem i jest pachnący, wszystkie powierzchnie są umyte, nawet odkurzone są kaloryfery. Udałem się do toalety aby zobaczyć jak tam wygląda. Wchodzę i jestem mile zaskoczony, bo tu też jest po remoncie, ale trzeba tu jeszcze posprzątać, umyć i dezynfekcję toalety zrobić.
Jestem pewny, że gdy będziemy wracać od cioci, to już cały Dworzec Kolejowy będzie lśnił i pachniał świeżością, że wszyscy przyjeżdżający do naszego miasta będą mile wspominać ten dworzec.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz