Pryncypalki.
Witam
ponownie. Nadal wieje, pada deszcz i mamy przenikliwy chłód na
dworze. Dzisiaj po powrocie od lekarza, byłam kompletnie przęmęczona
a buty caŁkiem przemokŁy do teraz się suszą, po południu to samo
miałam z adidasami. Czas zakupić kalosze. Ponownie wybrałam się
do miasta pierwszy lepszy sklep są przymierzam dobre nawet mialam
wybór jakie chce matowe lub świecące. Teraz nawet w takich
kaloszach dlugie spacery nie będą straszne. Przy okazji, że bylam
już w mieście to pomyślalam, że nic innego nie pozostaje jak
pójść do biblioteki i wypożyczyć fajną, ciekawą ksiażkę.
Była moja bibliotekarka, która już zna mój gust czytelniczy.
ZaproponowaŁa mi kilka ciekawych książek na dlugie jesienne
wieczory, nawet poczęstowala mnie gorącą herbatą i przepysznymi
ciastkami
dr
Gerarda PRYNCYPAłKI i MAłTIKEKSY, ponieważ odbywało się
spotkanie w sprawie sobotniego rajdu pieszego i Piotr jeden z
uczestników przyniósł do kawy tak pyszne ciasteczka. Pani Zosia
nagrała mi kilka wybranych przeze mnie pozycji. Zaprosiła mnie do
wspólnego wyruszenia z grupą zapalonych piechurów do wspólnego
poznawania naszego regionu. Niestety w sobotę mam już inne plany
ale na pewno na kolejną wyprawę z tak ciekawymi ludźm i
przygotowanym programem zwiedzania oraz z przewodnikiem się wybiorę.
Teraz już wracam do domu bo niestety wieczory już mamy krótkie.
Zrobię pyszną kolację i zasiadam do czytania ciekawej książki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz