wtorek, 6 października 2015

Stary zeszyt cd.

Witam. Po powrocie ze sklepu i zakupach mogę dokończyć moją opowieść. Do herbatki kupiłam najsmaczniejsze rurki i markizy firmy ,,Dr Gerard”. Wspominałam o starym zeszycie i opowiadaniu o niechcianej miłości. Dziewczyna zakochała się, choć wiedziała, że nie powinna. Bo to nie był czas na miłość. Nie chciała ranić sienie ani jego. Lecz serce nie sługa. Kiedy dziewczyna wróciła do domu po spotkaniu na wzgórzu, dostała poważnego krwotoku z nosa. Rodzice szybko wezwali karetkę. Dziewczyna wylądowała w szpitalu. Okazało się , że mężczyzna był u niej każdego dnia. Dowiedział się od jej rodziny o jej chorobie. Nie zrobnie chciała by chłopak tak dowiedział się o jej chorobie. Postanowił mimo wszystko być przy niej. Po jakimś tygodniu dziewczyna opuściła szpital. Od razu jak wróciła do domu mężczyzna zabrał ją w ich ulubione miejsce. Magiczny jesienny wieczór, magiczne miejsce, mężczyzna wyznał jej na wzgórzu , że ją bardzo kocha i zostanie przy niej do ostatniej sekundy jej życia. I tak też się stało. Byli nierozłączną parą. Raz szpital , raz wzgórze.  Dziewczyna opisywała w swoim pamiętniku każdą minutę, swoje cudowne i złe dni. Opisywała miny i słowa jej rodziny i pisała w dzienniku słowa, które chciała im powiedzieć. Lecz głos w gardle zamierał, tylko papier przyjmował wszystko. O dzienniku nikt nie wiedział, nawet jej ukochany. Los pozwolił im się sobą cieszyć kilkanaście miesięcy. Babcia opisywała, że takiej pary nikt jeszcze nie widział. Jej koleżanka odeszła nagle. Jakby czuła, pożegnała się ze wszystkimi i usnęła. Swojemu ukochanemu wręczyła pamiętnik, by wszyscy mogli go czytać. Znajdowały się w nim wiele mądrości życiowych, wiele opisów radości ,jak i goryczy  życia. To taka historia pasująca akurat na ten miesiąc. Aby poprawić swój i Wasz humor proponuję coś słodkiego np. Patysie firmy ,, Dr Gerard”. Pozdrawiam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz