piątek, 16 października 2015

Dawno dawno temu...

Witam serdecznie. Tradycją już się stało, że po przebudzeniu i porannej kawie sięgam po ulubione Kremisie ,,Dr Gerard”. Dzisiaj opiszę moje doświadczenie związane z pójściem córki do przedszkola. Było to dawno, ale dziś wzięło mnie na wspomnienia. Moje dziecko w tym momencie studiuje, ale wtedy chodziło do drugiej grupy przedszkolnej. Pewnego razu postanowiliśmy, że rozpocznie edukację. Gdy udało dostać się do placówki przedszkolnej byliśmy bardzo zadowoleni, ponieważ w naszym mieście brakowało miejsc w przedszkolach. Wybraliśmy się, aby zobaczyć salę, w której miała przebywać. Klasa była właśnie przygotowywana do zajęć, ekipa sprzątająca myła okna, odkurzała dywany, myła podłogi. Moja córeczka była zachwycona, chciała być pomocną i coś tam próbowała pomóc. Paniom bardzo podobała się postawa mojej małej córeczki. Oczywiście nie mogliśmy długo  pomagać i córka wyszła niepocieszona. Po kilku pierwszych dniach nauki w przedszkolu, moja córcia pochwaliła się, że Panie wychowawczynie nauczyły dzieci myć rączki, ząbki i korzystać z toalety. Moje pierwsze skojarzenia były: no ładnie musi wyglądać ta łazienka !. Mojej małej ,najbardziej podobało się mycie rączek, ponieważ mieli ładnie pachnące mydło w płynie i można wycisnąć dużo mydła na rączkę. Zapytałem, a kto uzupełnia mydło w płynie? Odpowiedziała, że każde dziecko ma przynieść wyprawkę higieniczną i podała mi karteczkę z listą potrzebnych rzeczy. Na tej liście jak pamiętam było tego sporo. Córka opowiedziała mi, jaką super zabawę miał jakiś chłopczyk, rozwijając papier toaletowy. Niestety Wychowawczyni nie podzielała tego entuzjazmu i kazała mu uzupełnić papier toaletowy we wszystkich kabinach. Córeczka była szczęśliwa, że jest już dużą dziewczynką i po myciu rączek sama myje umywalkę i zostawia po sobie porządek. Niestety taka czyścioszka była tylko w przedszkolu, w domu bałaganiła za trzech. To były fajne czasy, jak mówią małe dzieci mały kłopot itd. A na te kłopoty najlepsze są Witaminki i markizy firmy ,,Dr Gerard”. Pozdrawiam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz