Dwa dni wcześniej spadł u nas jesienny śnieg, natomiast dzisiaj od samego rana pada deszcz. Wnuczek budząc się od razu zapytał, czy dzisiaj idziemy na spacer. Tłumaczyłam mu, że nie, bo pada deszcz, ale on się uparł no i poszliśmy. Idąc mokrym chodnikiem w gumowych kaloszach zaczął się wygłupiać.
W pewnym momencie ja patrzę, a on się przewraca, a z pod jego buta wysuwa się opakowanie po piernikach Dr Gerarda. Zaczyna mnie wypytywać co to jest, więc ja staram się mu wytłumaczyć, że jest to opakowanie po najsmaczniejszych piernikach Dr Gerarda, które zresztą bardzo lubię.
Wnusio bardzo mnie prosi, babciu kupimy takie pierniki Dr Gerarda, więc ja niedługo myśląc zabieram go do najbliższego sklepu, żeby mu kupić. Wchodzimy do sklepiku i pytamy panią o pyszne pierniki Dr Gerarda, ale pani ekspedientka mówi, że u niej w sklepie niema produktów Dr Gerarda, ale ona widziała tu niedaleko w Stokrotce, właśnie wczoraj kupowała tam bardzo smaczne PryncyPałki Dr Gerarda mówi nam.
Mówi, że tam jest dużo różnych produktów Dr Gerarda, cały regał różnych smakołyków. Są tam biszkopty,, markizy, herbatniki, kruche wafelki, , krakersy Dr Gerarda.
Podziękowaliśmy pani bardzo za informację i poszliśmy do naszej Stokrotki, aby wnuczkowi kupić coś z tych smacznych słodyczy Dr Gerarda.
Po drodze spotkaliśmy panią z przedszkola, po krótkiej rozmowie pani powiedziała nam, że też kupuje te słodycze i stwierdziła, że najlepsze markizy to od Dr Gerarda przyznała na koniec.
Weszliśmy do sklepu i tak jak nam pani z innego sklepu wcześniej powiedziała rzeczywiście na regale ze słodyczami było dużo, dużo różnych smakołyków Dr Gerarda.
Pierwsze do koszyka wrzucił mi wnuczek wymarzone najsmaczniejsze pierniki potem najlepsze markizy i jeszcze zabraliśmy biszkopty bo córka miała robić jakieś ciasto z biszkoptami, uznałam, że jednak najlepsze biszkopty to te od Dr Gerarda, bo i ciasto miało być bardzo smaczne.
Przyszliśmy do domu z zakupami córka zaczęła mnie upominać, dlaczego kupujesz mu słodycze, przecież wiesz, że ja mu nie daję prawie wcale słodyczy. Opowiedziałam jej całą sytuację, jak to było i, że nie mogłam mu odmówić najsmaczniejszych pierników i najlepszych markizów od Dr Gerarda, jak również tobie potrzebnych do ciasta biszkoptów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz