sobota, 10 października 2015

"Niby deser"




   Zakupy na weekend… Trzeba kupić coś – jak zawsze… To na sobotę, na niedzielę… A tam - w sobotę to bigos odgrzeję…Najpierw zrobię listę zakupów… A jeszcze wcześniej – przegląd lodówki. Lista zrobiona. Ile to sklepów trzeba będzie odwiedzić? 3 – nie – 4! A z apteką – 5. Zacznę od tego sklepu co jest najdalej… Owoce i warzywa – to zaraz za wejściem. Jabłka, marchew, pomidory… Tutaj słodkości – cukierki, ciastka… O! Dr. Gerard… Wspaniałe „Pasja”, smakowite „Pierniki”! Kupię po paczce, przydadzą się… Pyszne są te produkty – bardzo je lubię! Nie tylko ja zresztą. Wszyscy których znam je lubią. Może ktoś do mnie zaglądnie – będzie jak znalazł! A – to „Pasji” wezmę dwie. Albo trzy! Zaglądnę na nową stronę firmową – www.drgerard.eu/ - tam mają ciekawe propozycje. Może jakiś pomysł mi się zwidzi… O – przetwory… Konfitura wiśniowa… Biorę – też lubię. Na pewno się przyda! Już nawet mam pomysł na coś ciekawego. Taki „niby mazurek”. Na spód dam ciastka, później konfiturę, jeszcze raz ciastka. Bita śmietana przydałaby się… O, jest w sprayu. Na śmietanę również ciastka. Jeszcze coś na wierzch… Biała polewa i posypię jeszcze drobno pokrojonymi orzechami laskowymi. Dobra – to gonię szybko by jak najszybciej zrobić to co wymyśliłem. Już nie mogę się doczekać kiedy będzie to gotowe! Chyba zawinę całość w folię aluminiową… Nie, lepiej będzie w pergamin. Teraz do lodówki – i za dwie godziny powinno być gotowe. O jasny ciasny! Tak się spieszyłem do domu z tym słodkim pomysłem, że zapomniałem z tego wszystkiego zrobić resztę zakupów! A – nic to… pójdę jeszcze raz. Nie po raz pierwszy – ani pewno nie ostatni… Prawie zawsze tak jest u mnie, że jak napotkam gdzieś w sklepie na ciastka Dr. Gerarda, to już reszta się nie liczy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz