poniedziałek, 5 października 2015

Mufiny zbożowo-owsiane

Witam. Wczoraj miałam ciekawą przygodę. Kiedy siedziałam sobie przy porannej kawie, chrupiąc moje ulubione witaminki firmy ,,Dr Gerard”, zadzwonił telefon. Okazało się, że to dzwoniła sąsiadka , prosząc bym do niej zajrzała. Umówiłam się, że zajrzę do niej za godzinkę. I tak też było. Moja sąsiadka mieszka samotnie, od dziesięciu lat jest wdową, nie ma rodziny. Tak się jej poukładało w życiu, że dzieci nie mogła mieć i sama była jedynaczką. Z męża strony wszyscy powyjeżdżali za granicę. Czasami odwiedzałam ją i pomagałam jej w niektórych pracach domowych. Tego dnia okazało się, że miałam z nią piec ciasteczka na jakąś szczególną okazję. Sąsiadka wybierała się do Związku Seniorów, na uroczystość. Potrzebowała zdrowych i smacznych ciasteczek. Pani Ela wymyśliła muffiny zbożowo-owsiane z owocami goji, jakby tego było mało to jeszcze z borówkami liofilizowanymi. Zaciekawiła mnie nazwa liofilizowania.  Pani Ela wytłumaczyła mi co to takiego. Otóż, liofilizacja to suszenie przez wymrażanie z zachowaniem 90-100% naturalnych składników odżywczych. Technologia ta jest stosowana na potrzeby kosmonautów, żołnierzy w armii USA, później w alpinizmie. W tej chwili szerzej jest stosowana przy żywności dla sportowców i w turystyce. Bardzo ciekawe.   Dowiedziałam się czegoś nowego. Przystąpiłyśmy do pracy. Na 24  muffinki potrzebować będziemy: 1 szkl. płatków owsianych,1 szkl. płatków żytnich,2 szkl. mąki pszennej pełnoziarnistej,2 szkl. mleka,10 płaskich łyżek cukru,100 g. masła,4 małe jajka,2 łyżeczki proszku do pieczenia,1 łyżeczka sody,60 g jagód goji,40 g borówki liofilizowanej. W misce mieszamy płatki żytnie i owsiane. Następnie zalewamy je mlekiem. W rondelku rozpuszczamy masło. Odkładamy do przestygnięcia. Do płatków dodajemy mąkę, mleko, proszek do pieczenia oraz sodę. Dokładnie mieszamy łyżką. Na końcu dodajemy jagody i borówki, krótko mieszamy. Przestudzone masło łączymy z jajkami i wlewamy do miski z mlekiem, mąką, proszkiem i sodą. Powstałą masę wykładamy do 3/4 wysokości foremek w których znajdują się papierowe foremki. Pieczemy ok. 25 min. w 180 stopniach. Polecam, są smaczne. W podziękowaniu za pomoc dostałam je kilka do domu, ale i tak musiałam wstąpić do sklepu po najsmaczniejsze słodycze firmy ,,Dr Gerard”, bo moje łasuchy na nie czekały. Kupiłam witaminki i markizy . Pozdrawiam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz