niedziela, 11 października 2015

kremówka


Razem z koleżanką wybraliśmy się na pielgrzymkę śladami Jana Pawła Drugiego  Było to dla  nas wielkie przeżycie duchowe. W pierwszym dniu pojechaliśmy do Krakowa . Byliśmy w katedrze, gdzie Karol Wojtyła odprawił pierwszą mszę świętą, odwiedziliśmy muzeum z pamiątkami papieża. Spacerowaliśmy po sukiennicach i wstąpiliśmy do Bazyliki Mariackiej. Przewodnik zaprowadził nas pod okno pałacu biskupiego,  gdzie Jan Paweł Drugi mieszkał w czasie swoich pielgrzymek do Polski, Odwiedziliśmy także Sanktuarium w Łagiewnikach. Pojechaliśmy do Wadowic, gdzie urodził się Jan Paweł Drugi, Odwiedziliśmy dom rodzinny. Teraz tam jest muzeum papieskie. Nasz przewodnik potrafił interesująco opowiadać o życiu i miejscach naszego papieża. Wspomniał także o słynnych kremówkach, na które po maturze chodził Karol Wojtyła z kolegami. Przyszła nam ochota na ten przysmak i całą grupą weszliśmy do cukierni. Każdy kupił po jednym ciastku. Myślałam, że nie wystarczy dla wszystkich. Każdy jadł tą kremówkę. Gdy wróciłam do domu, to postanowiłam zrobić przyjemność moim domownikom i zrobiłam swoją wypróbowaną kremówkę. Plusem jej jest, że nie trzeba piec ciasta. Moje ulubione Ciastka krakersy Dr. Gerarda z powodzeniem zastępują ciasto i dzięki nim lepiej można je pokroić.                

kremówka

dwa opakowania  krakersów dr. Gerarda.

2 ¾ szklanki mleka

¾ szklanki cukru

6 żółtek

¾ szklanki mąki pszennej

80g twardego masła, galaretka cytrynowa, 2 cukry waniliowe, 2 łyżki spirytusu, 2 krople olejku rumowego

Jak zrobić;

żółtka z cukrem utrzeć dodać mąkę i dobrze wymieszać, żeby nie było grudek. W Naczyniu ugotować mleko dodać masło i cukier waniliowy, zdjąć z ognia. Do mleka dodać masę z żółtek dokładnie wymieszać i podgrzewać ciągle mieszając, aby krem zgęstniał.   Na koniec wsypać suchą galaretkę, wlać alkohol i rum. Porządnie zmiksować na puszystą masę. Dużą brytfankę wyłożyć krakersami i rozsmarować ciepły krem. Na wierzch wyłożyć drugą warstwę krakersów i posypać cukrem pudrem.      

 

 

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz