I znów przyszła jesień. Po
obiedzie mieliśmy wyjść na spacer ale się rozpadało. Postanowiliśmy zostać w
domu. Zamiast spaceru przygotowałam deser. Budyń czekoladowy z przepysznymi
drażami od Dr Gerarda Maltikeks Czekolada Deserowa. To niezwykłe połączenie –
powiedział mój mąż – sama wpadłaś na taki pomysł? Tak, to był taki eksperyment
- odparłam. Nie mogłam się zdecydować czy zjeść budyń czy moje ulubione
Maltikeks od Dr Gerarda. Z jednej stront kusiły mnie drobne ciasteczka otulone czekoladę.
Z drugiej zaś było mi chłodno i chciało mi się czegoś rozgrzewającego, takiego
jak budyń. I wtedy pomyślałam o połączeniu tych dwóch rzeczy w jeden gorący
przysmak. Po prostu po ugotowaniu budyniu wsypałam i wmieszałam w niego dwie
garście draży i jeszcze parujący podałam w pucharkach. Także pyszne ciasteczka
nie zdążyły rozmięknąć. Aksamitny budyń i słodkie kruche draże rozpływały się w
ustach i w tym cała frajda. Po zjedzeniu energetycznego deseru postanowiliśmy
obejrzeć jakiś emocjonujący film. Mąż podał kilka propozycji. W końcu doszliśmy
do porozumienia i wybraliśmy thriller. W taki sposób upłynęło nam jedno z ponurych,
deszczowych popołudni, których teraz jesienią będzie coraz więcej i więcej. Gdy
na ekranie pojawiły się napisy końcowe za oknem było już ciemno. Wciąż było
słychać rozbryzgujące się o parapet krople deszczu. Wiatr szarpał bezlitośnie
korony drzew. Podczas oglądania filmu zupełnie zapomniałam o aurze za oknem.
Przeniosłam się zupełnie w świat fikcji. Teraz spojrzałam za okno i pomyślałam
jak to dobrze, że nie muszę wychodzić z domu. Poszłam do kuchni zrobić kolację
i wówczas okazało się, że skończył się chleb. Na ratunek przyszedł mi Dr Gerard
a mianowicie Krakersy Kanapki Pomidorowe, które zjedliśmy zamiast chleba do sałatki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz