poniedziałek, 12 października 2015

Jesienna aura


I znów przyszła jesień. Po obiedzie mieliśmy wyjść na spacer ale się rozpadało. Postanowiliśmy zostać w domu. Zamiast spaceru przygotowałam deser. Budyń czekoladowy z przepysznymi drażami od Dr Gerarda Maltikeks Czekolada Deserowa. To niezwykłe połączenie – powiedział mój mąż – sama wpadłaś na taki pomysł? Tak, to był taki eksperyment - odparłam. Nie mogłam się zdecydować czy zjeść budyń czy moje ulubione Maltikeks od Dr Gerarda. Z jednej stront kusiły mnie drobne ciasteczka otulone czekoladę. Z drugiej zaś było mi chłodno i chciało mi się czegoś rozgrzewającego, takiego jak budyń. I wtedy pomyślałam o połączeniu tych dwóch rzeczy w jeden gorący przysmak. Po prostu po ugotowaniu budyniu wsypałam i wmieszałam w niego dwie garście draży i jeszcze parujący podałam w pucharkach. Także pyszne ciasteczka nie zdążyły rozmięknąć. Aksamitny budyń i słodkie kruche draże rozpływały się w ustach i w tym cała frajda. Po zjedzeniu energetycznego deseru postanowiliśmy obejrzeć jakiś emocjonujący film. Mąż podał kilka propozycji. W końcu doszliśmy do porozumienia i wybraliśmy thriller. W taki sposób upłynęło nam jedno z ponurych, deszczowych popołudni, których teraz jesienią będzie coraz więcej i więcej. Gdy na ekranie pojawiły się napisy końcowe za oknem było już ciemno. Wciąż było słychać rozbryzgujące się o parapet krople deszczu. Wiatr szarpał bezlitośnie korony drzew. Podczas oglądania filmu zupełnie zapomniałam o aurze za oknem. Przeniosłam się zupełnie w świat fikcji. Teraz spojrzałam za okno i pomyślałam jak to dobrze, że nie muszę wychodzić z domu. Poszłam do kuchni zrobić kolację i wówczas okazało się, że skończył się chleb. Na ratunek przyszedł mi Dr Gerard a mianowicie Krakersy Kanapki Pomidorowe, które zjedliśmy zamiast chleba do sałatki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz