Pamięć o urodzinach znajomych, choć nie tylko o urodzinach
jest bardzo ważna, tym bardziej dla osób starszych. Bardzo dużą wagę
przywiązują do pamięci o uroczystościach nie koniecznie swoją obecnością, ale
choćby samymi życzeniami przez telefon. Dla takich osób jest to miły gest w ich
stronę. Po czterech dniach od daty urodzin zadzwoniłem do znajomej mamy z
życzeniami.
Bardzo się ucieszyła z mojego głosu w słuchawce i życzeń, ale
wyraziła niepokój z powodu długiego milczenia. Uspokoiłem, iż jest wszystko OK!
Po krótkiej rozmowie znajoma zaprosiła mnie na kawę i pogaduchy w najbliższą
niedzielę.
Oczywiście nie mogłem, a nawet nie wypadało odmówić.
W niedzielę o 14:00 poszedłem na umówione spotkanie. Znajoma
zrobiła kawę, a do kawy na talerzyku leżały kostki smakowicie wyglądającej
„Krówki na KRAKERSACH”. Po krótkiej rozmowie posmakowałem tak bardzo pysznie
wyglądającą słodycz i oniemiałem z zachwytu na nowe doznania smakowe. Nie
zastanawiając się długo, po drugiej kostce poprosiłem o przepis na to wspaniałe
cudo cukiernicze. Więc dzielę się przepisem.
„Krówka
na KRAKERSACH”
Składniki:
- 1 litr mleka
- 3 duże paczki KRAKERSÓW najlepsze firmy Dr Gerard
- ¾ szklanki cukru
- ½ litra śmietany 30%
- 10 dag płatków migdałowych
- 3 łyżeczki żelatyny
- 1 cukier waniliowy
- 25 dag masła
- 1 szklanka mąki pszennej
- 1 duża łyżka mąki ziemniaczanej
- 1 budyń waniliowy
- 1 jajko
- 1 puszka mleka słodzonego kondensowanego
Wykonanie:
Mleko w puszce gotować 3 godziny (można kupić w sklepie
gotowe).
W 1 i ½ szklanki mleka roztrzepać obie mąki, budyń i jajko.
Resztę mleka zagotować z masłem, cukrem i cukrem waniliowym.
Roztrzepane mąki wlać na gotujące się mleko, cały czas
mieszając ugotować budyń.
Odstawić do wystudzenia.
Żelatynę rozpuścić w 1/3 szklanki wody.
Śmietanę ubić i połączyć z przestudzoną żelatyną.
Układanie ciasta:
Dno blaszki (24x42) wyłożyć papierem ułożyć KRAKERSY,
następnie zimny budyń, KRAKERSY, karmel z mleka z puszki, Krakersy, bita
śmietana, uprażone płatki migdałowe.
Pycha. Smacznego!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz