Długo planowany z dobrym kolegą wyjazd do mojego brata
dotrwał do finału. W ostatniej fazie planowania dołączyła moja siostra. Ja z
siostrą pociągiem dojechaliśmy do Poznania, a na dworcu czekał kolega.
Po wyjściu z dworca zapakowaliśmy się do jego auta i w
pierwszej kolejności zajechaliśmy na stację paliw, a potem prosto do brata w
Lubuskie. Na trasie spotkała nas nie miła niespodzianka, mianowicie dzień
wcześniej zderzył się bus z cysterną. Problem z usunięciem aut był na tyle
poważny, iż przepompowanie gazu z rozszczelnionej cysterny zajęło strażakom 24h
i trzeba było nadrabiać wiele kilometrów.
Na miejsce dotarliśmy cali i zdrowi, brat z żoną i synem
przywitali nas serdecznie.
Po chwili odpoczynku i krótkiej toalecie zasiedliśmy do
obiadu.
Na obiad podano parówkę w naleśniku, zaś na deser brat
zaserwował „Sernik Nowojorski na spodzie z ciasteczek wit’AM i z solonym
karmelem”. Po chwili jak zaczęliśmy się delektować sernikiem, to pochwalił się
skąd się wziął na stole. Otóż kilka dni temu będąc z synem w markecie na
zakupach chciał kupić mu coś ekstra i akurat natrafił na kremisie Dr Gerarda.
Po rozpakowaniu w domu zobaczył wyraz twarzy i zadowolenie Zkremisi u syna i
już wiedział że trafił w dziesiątkę.
Przed wyrzuceniem opakowania zerknął na nie i odczytał adres
strony internetowej www.drgerard.eu i
właśnie tam znalazł „Deserotekę” (czyli spis pomysłów na desery) i między innymi spis produktów. W dziale „Specjały dla Małych
np. ZWIERZAKI, WITAMINKI.
Za każdym razem jak jest na większych zakupach, to szuka
wyrobów Dr Gerarda tym bardziej, że jest ich szeroka gama o przeróżnych
smakach. Dlatego warto spróbować wszystkich aby móc stwierdzić jaki wyrób
zniewolił nasze podniebienie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz