środa, 17 lutego 2016

Przyjemne chwile



Obudziła mnie spora dawka słonecznego światła. Sprawdziłam godzinę i położyłam się z powrotem do łóżka. Było jeszcze dużo czasu do śniadania a nie miałam pomysłu czym się zająć. Leżałam i rozmyślałam nie mogąc zasnąć. Wreszcie wstałam. Po cichu by nie obudzić smacznie śpiącego męża zajęłam się poranną toaletą. Przypomniałam sobie, że w hotelu jest dostępny dla wszystkich gości aneks kuchenny. Postanowiłam skorzystać z tego i zaparzyć sobie mocnej kawy. Po długiej podróży jeszcze nie doszłam do siebie. Kawa zawsze stawia mnie na nogi. Wróciłam do pokoju a tu niespodzianka. Mój mąż też już wstał i poprosił mnie bym jemu też przyniosła kawę. Po chwili siedzieliśmy przy stoliczku pijąc aromatyczny gorący napój. Do kawki znalazłam coś pysznego do pochrupania. Krakersy Dr Gerarda sprawdzają się w każdej sytuacji i o każdej porze dnia, gdy najdzie Cię ochota na małe co nieco. Siedzieliśmy więc sobie przy stoliczku kawowym rozmawialiśmy i podziwialiśmy piękną zimową pogodę za hotelowym oknem. Po śniadaniu byliśmy umówieni całą grupą na długi spacer. Mieliśmy też wstąpić do małej romantycznej kawiarni nieopodal plaży. Poprzedniego dnia nie było w niej dość miejsca na całą naszą grupę. Na dzisiaj mieliśmy rezerwację. Zaczynaliśmy kolejny bardzo miły dzień w przyjemnej zimowej scenerii. Właściwie niczego nam nie brakowało. No może za wyjątkiem naszego ulubionego deseru z Deseroteki Dr Gerarda. Tak dla uwieńczenia cudownych chwil przydał by się taki nieduży pucharek wyśmienitego Shake waniliowego z Markizami Mafijnymi. No cóż, nadrobimy to już w domu. A na razie trzeba iść na śniadanie. Ciekawe co przygotowała nam tym razem obsługa hotelowej kuchni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz