Pierwsze
rozsady.
Dzisiaj spotkałam się przy kawce i pysznych ciastkach
markizach MAGIC WANILIOWYCH oraz przy rurkach zebrach dr Gerarda
naszych ulubionych. Opowiadałyśmy sobie co przygotowujemy w tym
roku na sezon wiosenny na nasze ogrody działkowe. Z racji tego, że
jej córeczka Olusia dopiero skończyła roczek to ona planuje
wygospodarować na niej mały kącik zabaw ogrodniczych dla małej.
Może uda im się zakupić ślizgawkę od razu z piaskownicą.
Zobaczą jak dadzą radę finansowo. Potem opowiadałyśmy sobie co
dobrego posadzimy. Ja już poczyniłam pierwsze kroki i zakupiłam w
sklepie ogrodniczym pietruszkę i ziemie do kwiatów i posadziłam na
parapecie nasiona natki aby móc już dzisiaj cieszyć zieloną
pietruszką do różnorodnych dań. Ma bardzo dużo cennych witamin.
Iza namówiła mnie ab6y kupoiła sobie i zrobiła rozsady a raczej
posadziła już w doniczkach begonie. Teraz mówi mi, że jest
najlepszy czas na ich posadzenie aby w maju mogły cieszyć nasze
oczy różnymi barwami i kwiatami.
Poszłam dzisiaj do sklepu
i zakupiłam sześć bulw. Po dwie z każdego rodzaju. Dwie
wiszące różowe, dwie strzępiaste o środkach białych a końcówki
ciemna i dwie czerwone wielokwiatowe. Przyniosłam
kilka doniczek z piwnicy i je posadziłam. Zobaczymy
co z tego wyniknie na szczęście
nie są drogie więc mogę spróbować. Porobiliśmy
z karteczek
i patyczków znaczniki aby potem wiedzieć jakie gatunki mamy.
Poczytałam, że one nie
mają jaki wielkich
wymagań. Lubią jasne
stanowiska i słońce jak my i
lubią
wilgotne podłoże. Wiadomo
jak większość kwiatów w okresie mocnego kwitnienia będę
podlewała
je odżywkami. Bliżej
maja wam napiszę jak mi idzie hodowla. Kawkę
wypiłyśmy i pyszne ciastka pomogły nam schrupać dzieci.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz