środa, 17 lutego 2016

Mimo zimy.

Pierwsze rozsady.

Dzisiaj spotkałam się przy kawce i pysznych ciastkach markizach MAGIC WANILIOWYCH oraz przy rurkach zebrach dr Gerarda naszych ulubionych. Opowiadałyśmy sobie co przygotowujemy w tym roku na sezon wiosenny na nasze ogrody działkowe. Z racji tego, że jej córeczka Olusia dopiero skończyła roczek to ona planuje wygospodarować na niej mały kącik zabaw ogrodniczych dla małej. Może uda im się zakupić ślizgawkę od razu z piaskownicą. Zobaczą jak dadzą radę finansowo. Potem opowiadałyśmy sobie co dobrego posadzimy. Ja już poczyniłam pierwsze kroki i zakupiłam w sklepie ogrodniczym pietruszkę i ziemie do kwiatów i posadziłam na parapecie nasiona natki aby móc już dzisiaj cieszyć zieloną pietruszką do różnorodnych dań. Ma bardzo dużo cennych witamin. Iza namówiła mnie ab6y kupoiła sobie i zrobiła rozsady a raczej posadziła już w doniczkach begonie. Teraz mówi mi, że jest najlepszy czas na ich posadzenie aby w maju mogły cieszyć nasze oczy różnymi barwami i kwiatami. Poszłam dzisiaj do sklepu i zakupiłam sześć bulw. Po dwie z każdego rodzaju. Dwie wiszące różowe, dwie strzępiaste o środkach białych a końcówki ciemna i dwie czerwone wielokwiatowe. Przyniosłam kilka doniczek z piwnicy i je posadziłam. Zobaczymy co z tego wyniknie na szczęście nie są drogie więc mogę spróbować. Porobiliśmy z karteczek i patyczków znaczniki aby potem wiedzieć jakie gatunki mamy. Poczytałam, że one nie mają jaki wielkich wymagań. Lubią jasne stanowiska i słońce jak my i lubią wilgotne podłoże. Wiadomo jak większość kwiatów w okresie mocnego kwitnienia będę podlewała je odżywkami. Bliżej maja wam napiszę jak mi idzie hodowla. Kawkę wypiłyśmy i pyszne ciastka pomogły nam schrupać dzieci.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz