Romantyczna niedziela
Najwyższy czas zaplanować nadchodzącą wyjątkową niedzielę. Wszędzie reklamy, bilbordy, plakaty przypominające o nadchodzących Walentynkach. Pułki sklepowe wręcz uginają się od gadżetów, słodkich upominków dla zakochanych. Niedzielę wraz z Filipem postanowiłam spędzić w domu. Oczywiście w pakiecie smaczny obiad, kolacja przy świecach, romantyczny nastrój itp. Koniecznie muszę zaskoczyć go jakimś wyjątkowym deserem. W tym celu dokładnie trzeba przejrzeć propozycje ze stron deseroteki Dr Gerarda. Uważam, że deser lodowy z domowym sosem z gorzkiej czekolady, z mixem kruchych ciasteczek i rurek waflowych nada się wyśmienicie. To będzie idealny wręcz deser do popołudniowej kawy. Muszę jeszcze znaleźć coś dobrego, nie dużego, do podania po obiedzie . Zastanawiam się nad blokiem czekoladowym z Pryncy Pałkami i Zwierzakami . Oj oj już mi ślinka cieknie. Takie pyszności tu proponują, że wybór staje się co najmniej trudny. Prawda jest taka, że ja po prostu uwielbiam ciasteczka z Firmy Dr Gerard i jeśli mogę dodatkowo z nich stworzyć coś nowego to jeszcze bardziej mnie to kręci, hihihi. Ważny jest również sposób podania i dekoracji stołu. Wówczas wszystko piękniej się prezentuje i wyjątkowo smakuje. Myślę, że o trunki zadba Filip. Pozostaje mi zadbać o wystrój, romantyczny nastrój i dobry humor. Na wizytę do kosmetyczki i fryzjera umówiłam się jeszcze przed wylotem na Cypr. Wygląda na to, że o niczym nie zapomniałam. Reszta w rękach losu. Teraz mój pies domaga się należnej mu uwagi, dużej porcji jedzenia i zabawy. Och ten Frodo, ciągle z niego duży pieszczoch i łasuch. Labradory chyba nigdy nie dorośleją. To taki sympatyczny urok tych psów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz