przymusowe siedzenie w domu.
Moja najmłodsza siostra Dorotka miała szóstego lutego
imieniny. Zawsze uczestniczyłam na tej uroczystości. W tym roku było zupełnie
inaczej. Wracając po pracy źle stanęłam i skręciłam sobie nogę w kosce. Z
ledwością dowlekłam się do domu, a potem z mężem pojechaliśmy na pogotowie. Tam
oczywiście czekaliśmy prawie pięć godzin na dyżurnego lekarza. Wreszcie
zostałam przyjęta i po prześwietleniu założono mi szynę na nogę. Doktor powiedział,
że miałam szczęście. Często w takich przypadkach dochodzi do złamania. Zostałam
uziemiona na trzy tygodnie. W pracy będę miała zaległości. Natomiast w domu
mogę robić na co zawsze brakowało mi czasu. Dwa tygodnie temu zaczęłam robić
czapkę na drutach. Teraz jest okazja, by ją skończyć. Potem planuje do niej
wydziergać tak zwaną kominiarkę do kompletu. Więcej czasu poświęcę trójce
naszych dzieci. Kasia, Marcinek, Michał chodzą do szkoły podstawowej. Często
siedzę z nimi przy odrabianiu lekcji. Planuje coś lepszego ugotować na obiad. W
tym celu kuśtykając po mieszkaniu przygotowuje listę potrzebnych produktów.
Przypomniałam sobie o jutrzejszym
spotkaniu z koleżankami. Pasuje coś upiec lub kupić do kawy. Lubię piec
więc wybrałam tą opcję. Postanowiłam upiec ciasto drożdżowe z multikeksami Dr.
Gerarda. Często korzystam ze słodyczy tego producenta.
składniki;
4 szkl. mąki, 1/2 szkl. śmietany, 1/2 kostki masła ekstra, 5
żółtek, cukier waniliowy, 7 dag drożdży,5 dag rodzynek, 3 łyżki posiekanej
skórki pomarańczowej i cała paczka czekoladowych multikeksów. Wszystkie
składniki razem połączyć i wyrobić gładką masę. Dać do ciepłego miejsca. Gdy
urośnie przełożyć do dużej wysmarowanej i posypanej bułką tartą brytfanki. Po
40 minutach w temperaturze 180 stopni ciasto powinno być gotowe.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz