wtorek, 16 lutego 2016

Nowe znajomości



W hotelu przy recepcji przywitała nas grupka ludzi. Zostaliśmy sobie przedstawieni. Od razu wyczuć się dało kto jest liderem tej grupy. Była nią energiczna młoda kobieta, która wręczyła nam klucze. Razem z dwójką naszych przyjaciół: Marcinem i Ewą weszliśmy na piętro by odnaleźć swoje pokoje. Z pomocą nam przybył sympatyczny o wesołym usposobieniu chłopak. Udzielił nam krótkiej informacji jaki jest dalszy plan dnia i zaprosił nas na spotkanie integracyjne za niespełna kilka minut. Mieliśmy mało czasu na rozpakowanie i toaletę ale daliśmy radę. Wychodząc na spotkanie wzięliśmy paczkę Pryncypałek classic Dr Gerarda ze sobą. Przy drzwiach ktoś zaproponował nam kawę lub herbatę i wskazał nam wolne miejsca przy stole. Położyliśmy wafelki na środek stołu razem z innymi przekąskami i rozejrzeliśmy się po sali. Oprócz dwójki naszych przyjaciół nie zauważyliśmy ani jednej znajomej twarzy. Każdy z obecnych z kimś rozmawiał. Zrozumiałam, że wszyscy dobrze się tu znają i poczułam się trochę nieswojo. Sięgnęłam po słodką przekąskę, aby dłużej nie skupiać się na swoim zakłopotaniu. Trafiło mi się ciasteczko Mafijne Choco. Oho, ktoś tu, tak jak ja jest wielbicielem słodyczy od Dr Gerarda. W nowym towarzystwie dobrze jest na początek znaleźć jakieś wspólne cechy. Jedną już mam - słabość do pysznych ciasteczek, drugą też, bo w końcu wszyscy jak tu jesteśmy mamy jeden wspólny cel: dobrze bawić się na zabawie karnawałowej. Te myśli dodały mi otuchy i sprawiły, że poczułam się pewnie i swobodnie. Bez zakłopotania poszłam na grupowy spacer brzegiem morza i świetnie się czułam nawiązując nowe znajomości. Razem z mężem spędziłam tam niezapomniane chwile w bardzo miłym towarzystwie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz