wtorek, 16 lutego 2016

Mariusz radzi




   Mariusz opowiadał o tym, jak to niektórzy ludzie beztrosko lekceważą sobie infekcje grypy, albo przeciwnie – niepotrzebnie są nadwrażliwi a tym również szkodzą sobie i innym. Bo jeśli chory codziennie biega po przychodniach, to wcale nie wyleczy się szybciej – wręcz przeciwnie.

- Ale ta „świńska grypa”, to jest jakaś wyjątkowo niebezpieczna…

- Poczekaj chwilkę, wezmę sobie tylko biszkopta – i pogadamy…

- Jakie masz biszkopty?

- Dr. Gerard. Te smakują mi najbardziej! Ale do rzeczy… Każda grypa może okazać się niebezpieczna, zwłaszcza wtedy, jeśli zostanie zlekceważona i powstaną po niej powikłania. Sama grypa – jako taka choroba, nie jest aż tak niebezpieczna – jak właśnie te powikłania. I właśnie one – a nie grypa – są najbardziej niebezpieczne dla zdrowia – a nawet życia człowieka! Wirus AH1N1 jest mocniejszy od tradycyjnej grypy, ale leczy się go podobnie jak ten słabszy.

- Jak wiele jest obecnie przypadków zachorowań poprzez tego mocnego wirusa?

- Och – sporo! Teraz to praktycznie spotyka się przypadki tylko z tą – tak zwaną, „świńską grypą”. Ta mocniejsza, po prostu wyparła tego słabszego wirusa.

- Teraz Ty Mariusz poczekaj moment, tylko wezmę sobie wafla. Dr. Gerarda – rzecz jasna! No już… Ale co robić jak już się zachoruje?

- Jak każdą grypę – należy leczyć! Jeśli są to początkowe objawy, to takie domowe środki jak: czosnek, syrop z cebuli, owocowe herbatki z dodatkami różnych rozgrzewających przypraw – cynamon, gałka muszkatołowa, goździki, imbir, ziele angielskie, czy nawet pieprz. Wszystko to może być bardzo pomocne w domowym leczeniu grypy. Należy również zwiększyć ilość wypitych gorących – ale nie wrzących – płynów. Chodzi generalnie o to, aby chorobę wygrzać i wypocić. Z farmakologicznych rzeczy: witamina C, elektrolity, środki przeciw zapalne i przeciw bólowe – przeciw gorączkowe. No i wietrzenie… Zjadać więcej owoców i warzyw! Jeśli choroba rozwija się szybko – należy skontaktować się z lekarzem!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz