Witam.
I już po karnawale. Szybko zleciało. Tłusty czwartek już minął. W tym dniu sami smażyliście pączki, lub kupowaliście gotowe w sklepach, tak samo faworki czy inne
smaczne lecz prawdziwe bomby kaloryczne. Ale kto w taki dzień liczy kalorie, ja
na pewno nie. Oprócz pączków w moim domu goszczą różne kruche ciasteczka.
Najbardziej smakują nam firmy ,,Dr
Gerard”. Ostatnio zaszalałam i nakupiłam pełną siatkę. Kupiłam Rurki , Wafelki,
Pierniki oraz Draże, a wszystkie one w cudownej mlecznej czekoladzie. Po prostu
pychota. Kiedy zbliżał się koniec karnawału, postanowiłam zorganizować w domu
małe przyjęcie. Zaprosiłam dwie koleżanki z mężami. Miałam zamiar spędzić z
nimi wspaniały dzień. I tak też było. Ciastka już miałam, to przebój dnia,
łakocie ,, Dr Gerarda”. Przygotowałam jeszcze przekąski karnawałowe. W
dzisiejszych czasach bardzo często na
stołach goszczą krakersy, i ja także je wykorzystałam do moich przekąsek.
Najlepsze są krakersy ,,Dr Gerard”, ich chrupkości i delikatności nie dorówna
nikt. Na krakersach umieściłam pasztet domowej roboty, pastę rybną , pastę
jajeczną, śmietankowy serek oraz przygotowałam krakersy na słodko z
owocami kandyzowanymi z kremem. Kolejną przystawką były jajka, nic ich
nie zastąpi, w majonezie z pieczarkami z łososiem . Kilka rodzaje wystarczy. Na
stole nie mogło zabraknąć sałatek, lekkich smacznych i z dodatkami nowoczesnych
warzyw i owoców takich jak awokado. Koleżanka przyniosła mini pizzę z różnymi
dodatkami, były super. Razem porobiłyśmy kanapeczki na jeden kęs. Jest przy tym
trochę pracy, ale satysfakcja potem jest jeszcze większa. Miło było patrzeć jak
wszyscy ze smakiem zajadali się przygotowanymi przystawkami i świetnie się bawili. Karnawał zakończony,
czas teraz na przygotowywanie się do świąt Wielkiejnocy. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz