wtorek, 7 czerwca 2016

Rogaliki



Podczas dwugodzinnej podróży powrotnej do domu zjadłyśmy we trójkę całe dwa opakowania mini rogalików i rogalików pudrowanych od Dr Gerarda. Droga minęła nam niezwykle szybko. Rozleniwione wysiadłyśmy z autobusu w swojej miejscowości. Trzeba było rozruszać mięśnie bo od domu dzieliła nas jeszcze odległość około dwu kilometrów. Ten końcowy odcinek trasy trzeba było pokonać pieszo. Może to i dobrze, bo podczas marszu spalimy trochę kalorii. Zmęczenie opuściło nas już po paru minutach pieszej wędrówki. To był bardzo dobry dzień. Dziewczyny cieszyły się zakupami. Ja czułam się spełniona jako organizator wyprawy. Słoneczna czerwcowa pogoda rozpieszczała nas a przepyszne rogaliki mini i te pudrowane osłodziły nam czas. Wszystko w tym dniu było najlepsze łącznie z zakupionymi przeze mnie rogalikami od Dr Gerarda. Ogólnie jestem smakoszem tego rodzaju wyrobów cukierniczych i często sięgam po takie właśnie smaki. Sama znam parę przepisów na kruche rogaliki ale te tutaj naprawdę wyjątkowo mi smakowały. Marta i Ola moje bratanice szły obok mnie radosne i rozpromienione niosąc swoje zakupowe trofea. Ja z reguły nieco przygaszona cieszyłam się razem z nimi. Ich towarzystwo odkąd pamiętam zawsze dodawało mi pozytywnej energii. Po prostu bardzo lubię z nimi przebywać. Nagle Marta wpadła na jeden ze swoich genialnych pomysłów. Dziewczyna nie potrafi siedzieć bezczynnie. Wymyśliła, że upieczemy rogaliki według mojego przepisu. Nie uśmiechało mi się to, bo te moje nie są warte wysiłku. Zaproponowałam aby skorzystać z przepisów z Deseroteki Dr Gerarda. Będzie i łatwiej i smaczniej. Dziewczyny zastanawiały się nad propozycją obserwując pracę ludzi w pobliskim ogrodzie. Gdy minęłyśmy pracujących skinęły głową na tak.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz