środa, 15 czerwca 2016

Następny wieczór

Następny wieczór.
Po imprezie u Doroty moje samopoczucie było, delikatnie mówiąc, kiepskie. Kondycja prawie zerowa. Pewnie ilość wypitego  Jacka Danielsa przyczyniła się do tego. Najwyższy czas to naprawić. Kilkuminutowy lekki bieg, przedtem kilka rozciągających ćwiczeń, no a potem chłodny prysznic. Uff, no nareszcie minął ból głowy i oddycham pełną piersią. Teraz tylko lekkie śniadanie, jakaś słodka przekąska, aby podładować utraconą energię. Myślę, że doskonale nadają się do tego witaminki jabłko i witaminki truskawka z firmy Dr Gerard. Zobaczymy jak to będzie. Po jakiś dwóch godzinkach zdecydowałam się na śniadaniowy jogurt z granolą z ciasteczek Wit! Am , który bez problemu szybko przygotowałam według przepisu znalezionego na stronach deseroteki Dr Gerarda. No i znów mogłam cieszyć się życiem. Odpoczywałam słuchając muzyki poważnej i wspominając wszędobylskie, a zarazem milusińskie koty Doroty. Jak większość kotów to one dyktowały warunki kiedy i jak długo można je głaskać, hihihi. Frodo raczej nigdy nie ma dość zabawy. Teraz moja kolej, aby się nim zająć. Postanowiłam zabrać go na długi wieczorny spacer do parku. Zapach kwitnącego jaśminu był upajający, do tego leciutki wietrzyk, chętnie bym dłużej posiedziała na ławce, posłuchała śpiewu  ptaków w parku. Jednak mój labrador miał gdzieś mój romantyczny nastrój i chęć kontemplacji. On chciał biegać z innymi psami, chciał szaleć za aportowaną piłką. Na takie ekscesy siły nie miałam. Odpięłam  go ze smyczy i pozwoliłam na rundkę wokół pustego o tej porze placu zabaw dla dzieci. Dobrze, że mój labrador jest posłusznym psem i wraca bez problemu na komendę. Oczywiście nie ma nic za darmo, za każdym razem kiedy wróci na komendę dostaje nagrodę w postaci psiego ciasteczka.  Labradory są okropnymi łasuchami i można to umiejętnie wykorzystać podczas tresury. Filip śmieje się, że pies upodabnia się do właściciela, ja przecież też uwielbiam ciasteczka. No, psich nie jadam, ale te z firmy Dr Gerard nie mają sobie równych, hihihi. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz