Dzień Matki to dzień
wszystkich naszych wspaniałych mam. Dla mnie zawsze będzie magicznym dniem. Co
roku wręczam mamie drobny upominek. W tym roku kupiłam kwitnący kwiatek w
doniczce, ulubione biszkopty morelowo śmietankowe Dr Gerarda.
Także zestaw najważniejszych witamin i mikroelementów. Do mojej mamusi
pojechałam po obiedzie z mężem i dwójką małych pociech Krysią trzy latka i
Karolinką pięć lat. Moi rodzice spodziewali się wizyty. Mama położyła na
talerzyk ciasteczka witaminki truskawka, witaminki jabłko produkcji Dr Gerarda.
Obydwie lubimy słodycze tego producenta. Prawie na każdej uroczystości goszczą
na naszych stołach. Po wspólnie wypitej kawie poszliśmy całą rodzinką do parku.
Dziewczynki miały rowerki, którymi popisywały się swoimi umiejętnościami. Mąż
zawsze ma temat do rozmowy z tatą. Teraz planujemy remont łazienki, a potem
kuchni. Chcieliśmy, by nam trochę pomógł. Zawsze można na niego liczyć i tym
razem powiedział, że przyjedzie do nas na parę dni. Zobaczyłam otwartą budkę z
lodami i zaprosiłam wszystkich na lody. Wprawdzie to tylko gałkowe, ale wszystkim
bardzo smakowały. Dzieci miały po jednej gałce lodów śmietankowych, a pozostałe
osoby po dwie. W tym dniu sporo osób kupowało lody. Wieczorem wróciliśmy ze
spaceru. Już zaczęliśmy się pakować do domu, ale dzieci zaczęły płakać i mama
namawiała nas abyśmy zostali. Od razu zgodziłam się chociaż mąż na drugi dzień
jechał do pracy. Ja z dziewczynkami zostałam do niedzieli. Rodzice odwieźli
mnie swoim autem. Przy okazji tata ustalił co będzie potrzebne do dalszych
remontów. Pracuje przy różnych budowach i zna się bardziej niż mąż, który jest
informatykiem. Zawsze mogę polegać na rodzicach, a oni cieszą się, gdy mogą nam
pomóc.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz