Witajcie.
Niewiarygodne, w moim domu zabrakło kruchych, pysznych ciasteczek firmy ,,Dr
Gerard”. Zawsze mam jakieś w zapasie, ale moje łasuchy wymiotły mi je co do
paczki, a dziś wieczorem mam gości. Nie mogę wyjść po zakupy, mam skręconą
nogę. Na talerzyku leżą ostanie Krakersy kanapki paprykowe oraz jeden Rogalik
pudrowy. Zajrzałam do lodówki i postanowiłam przygotować ciasto drożdżowe z
truskawkami. Potrzebować będziemy: 2 szklanki mąki, 5 dag masła, 1/4 szklanki
kremówki, 1/2 opakowania suszonych
drożdży, 2 jajka, 3 łyżki cukru skórka otarta z pomarańczy, szczypta soli, 50
dag truskawek, 2 łyżki cukru, szczypta cynamonu. A jak robimy? A no tak: Śmietankę
lekko podgrzewamy, po czym wsypujemy do niej łyżkę cukru i drożdże. Wymieszamy,
odstawiamy w ciepłe miejsce na 10 minut. Mąkę mieszamy z pozostałym cukrem,
solą. Dodajemy masło i siekamy. Wlewamy drożdże, wbijamy jajka, wsypujemy
skórkę pomarańczową i zagniatamy elastyczne ciasto. Wkładamy do miski wysypanej
łyżką mąki, przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy w ciepłe miejsce, aby
ciasto podwoiło swoją objętość. Foremkę o bokach 25 x 30 cm wykładamy papierem
do pieczenia i ciastem. Truskawki płuczemy, osuszamy, kroimy na pół. Układamy
na cieście, posypujemy cynamonem, cukrem oraz kawałkami marcepanu. Piecz 30
minut w temperaturze 180-185°C. I to cała tajemnica pysznego ciasta. Mam
nadzieje, że moim gościom posmakuje, chociaż zawsze pytają czy mam ciasteczka
,,Dr Gerarda”. Może zadzwonię do męża i poproszę, by po drodze kupił Biszkopty
morelowo - śmietankowe i może jeszcze Witaminki jabłko. A teraz chwila relaksu
i czas na zabawę, dla mnie zabawę siedzącą. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz