Ciastka
z nadzieniem owocowym.
Mamy
już wspaniały czas na wiosenne, letnie wycieczki szkolne. Jak co
roku wiele szkół organizuje dla swych uczniów zwiedzanie i
poznawanie rozmaitych miejsc w naszym pięknym i urokliwym kraju. Mój
syn również w tym roku skorzystał z ostatniej w swojej szóstej
klasie z takiej krajoznawczej wycieczki. Jak zawsze przed taką
wyprawą należy przygotować smaczny prowiant na długą drogę.
Oczywiście w plecaku prócz kanapek musi znaleźć się coś
słodkiego na przekąskę. Tym razem dałam jemu ciastko agrestowe
oraz kruche herbatniki z nadzieniem morelowym dr
Gerarda. Ledwo autokar ruszył opowiadał to jego kolega zapytał
się czy mama mu dała te rurki pyszne co w zeszłym roku. Nie w tym
razem dała mi ciastka owocowe też dr Gerarda i tak samo pyszne
powiedział mój syn i pierwsze co to zabrali się do skonsumowania
ciastek. A muszę powiedzieć, że drogę mieli przed sobą bardzo
daleką. Przewidziałam taki obrót sprawy i do torby podróżnej
włożyłam drugie opakowanie na jutrzejszy dzień. Pojechali do
Krakowa i Zakopanego. Zwiedzili historyczne zabytki tego wyjątkowego
miasta, począwszy od zamku królewskiego na Wawelu czy Bazylikę
Mariacką i słynny obraz Wita Stwosza po Sukiennice i słynny dzwon
Zygmunta jak i sławnego smoka, który zionie ogniem. Myślę, że
aby poczuć magię i atmosferę tego miasta trzeba tam spędzić choć
by kilka dni. Zobaczy wystawy malarstwa „ulicznego” posłuchać
bajkowej toni muzyki na każdym kroku ulic. Jest tam tyle do
obejrzenia, że kiedy ja tam jadę zawsze jestem pod ogromnym
wrażeniem tego miasta. O kolejnym dniu opowiem jak wróci. Też na
pewno będą pod ogromnym wrażeniem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz