Ciastka na piknik.
Wczorajsza
niedziela upłynęła nam na dwóch piknikach. Jeden wspólny z
rodziną na działce a drugi na wspólnym miejskim pikniku na
pobliskim lotnisku. Nasze miasto miało swoje święto i odbywały
się w związku z nim różne miejskie imprezy jedna z nich
rozpoczęła się już w czwartek jarmarkami kujawskimi na których
można było zakupić rozmaite produkty. Bardzo dużo osób
zaprezentowało swoje prace ręczne i możne je było zakupić. Ja
też się skusiłam na kartki okolicznościowe ręcznie ozdabiane
oraz wyroby mięsne naturalnie wędzone i do tego przepyszna na zimę
nalewka lipowa. Warto na pewno nawet jeżeli nie chce się nic kupić
pójść po oglądać. Śpiewom i zabawą nie było końca. A od
soboty odbywał się wielki rodzinny piknik na naszym lotnisku. Można
było po grillować jak również posłuchać rozmaitej muzyki, która
wszystkim towarzyszyła aż do północy. A my najpierw grill na
działce w rytmie dobiegającej muzyki z płyty lotniska a potem
przekąska zajadanie ciastek pychotki zdobione oraz ktoś przyniósł
dla najmłodszej ekipy witaminki truskawkowe dr Gerarda. Kiedy
towarzystwo podjadło sobie poszliśmy popatrzeć na drugi piknik.
Oczywiście najmłodsze grono jak zobaczyło karuzele i różne
zabawki dla najmłodszych to siłą trzeba ich było brać na
działkę. Jedynie co ich przekonało zbliżająca się transmisja
meczu. Warto było kibicować z chłopakami bo mecz wygraliśmy.
Wszyscy się cieszą i czekają na dalsze emocje związane z naszymi
piłkarzami. Niedziela należy do udanych dni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz