Jaka szkoda, że wyjazdowy weekend
już się dawno skończył – wzdychają dziewczynki. Jak dotąd to były
najwspanialsze trzy dni w tym roku. Marta i Ola marzą o wakacjach bo wówczas pojadą
do cioci i wujka na dłużej. Piękna, niemal wakacyjna pogoda potęguje nostalgię
za wojażami, mnóstwem wspaniałych przygód i odkrywaniem nowych, jakże
wspaniałych miejsc. Tymczasem nieustannie trzeba siedzieć nad książkami.
Ogrodowa altanka stała się miejscem nauki. Dziewczyny chcą wyciągnąć jak
najwyższą średnią ocen na świadectwie. To postanowienie zmusza je do
dyscypliny. Przezwyciężają przemożną potrzebę leniuchowania i motywują siebie
nawzajem do nauki. A wszystko wokół zdaje się kusić i odciągać uwagę dziewczyn
od książek. Znudzony kotek przyszedł i zaprasza je do zabawy. Stęskniony pies
Pikuś w swoim kojcu rozpaczliwie skomle prosząc je o chwilę uwagi. Nawet babcia
przyniosła swoim wnuczkom dzban kompotu z wiśni i coś słodkiego na półmisku co
natychmiast rozproszyło myśli skoncentrowane na nauce. No cóż wygląda na to, że
czas na przerwę. Ulubione wafelki i andruty marki Dr Gerarda przyniesione przez
troskliwą babcię okazały się najskuteczniejszym argumentem przemawiającym za
chwilą odpoczynku. Co my tu mamy? Dziewczyny popatrzyły na talerz. Są tu wafle
kakaowe, wafelki z kremem o smaku śmietankowym i andruty kokosowe. Jest
wszystko co tygryski lubią najbardziej. „Dzięki Ci babciu, tego nam właśnie
trzeba” – zawtórowały wdzięcznymi głosikami nastolatki za odchodzącą w stronę
domu babcią. Faktycznie te słodkie przekąski od Dr Gerarda dodadzą energii i
wspomogą ich koncentrację w dalszej nauce. Być może dzięki ulubionym wafelkom
Ola i Marta będą w stanie wytrwać nad książkami do wieczora.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz