poniedziałek, 16 maja 2016

Odwiedziny cz.2

W trakcie zdawania relacji z rozmowy jaką pan Witold przeprowadził z ciocią jego żona dowiadywała się coraz więcej szczegółów. Na koniec rozmowy podał on jej notatnik z datą gdzie zapisał termin jej przyjazdu. Rozmowa tak ich wciągnęła, że nawet nie zauważyli kiedy opróżnili całą miseczkę z wafelkami kakaowymi od producenta Dr Gerarda. Termin przyjazdu krewnej miał nastąpić za kilka dni. Pan Witold spojrzał na okno i mruknął aby tylko pogoda dopisała, a nie była taka jak dzisiaj. Termin przypłynięcia cioci zbliżał się wielkimi krokami i teraz u nich w domu trwały przygotowania na tą uroczystość. Ostatni raz kiedy to odwiedziła ich ona było  kilka lat temu, wtedy to jeszcze córka państwa Kowalskich była małą dziewczynką i nie za bardzo pamiętała ciocię, teraz jako już nastolatka też pragnęła poznać ciocię, bo słyszała jak rozmawia się o niej w rodzinie. Pomyślała sobie i podzieliła się tym pomysłem z mamą aby i także kupić łakocie Dr Gerarda, takie jak ich ulubione wafelki kakaowe oraz wafelki z kremem o smaku śmietankowym, a mama to ochoczo zaakceptowała. Krewna miała przypłynąć w sobotę, a więc w dzień wolny od pracy, zbyteczne było branie urlopu na jej powitanie, ale sam jej pobyt miał trwać cztery dni, więc na dalszy pobyt on jak i jego żona wzięli wolne z pracy. Tak jak wspomniałem wcześniej przygotowania na jej przyjazd szły pełną parą. Bo z tej okazji mieli i mieć też gości którzy to chcieli się spotkać i przywitać ją na ojczystej ziem , przecież od tylu lat już jej nie widzieli. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz