Dzień
dobry wczoraj była „Zimna Zośka” i przyniosła pogorszenie pogody. Moja teściowa
to Zofia, więc mieliśmy kolejną weekendową imprezę. Gości było dużo. Od lat już
nie było tak dużej imprezy. Mamusię odwiedziła dawno niewidziana bratowa oraz
siostra z mężem ze Śląska. Jedzenia i ciasta było mnóstwo. Ciasta piekła nasza
bratowa. Były trzy gatunki: sernik, bezowiec i biszkopt z masą. A dla dzieci
ciastka „Zwierzaki” dr Gerarda. Ciocia Ślązaczka nie znała tych przysmaków. Była
zachwycona, mówiła, że są to ciastka o
ciekawych kształtach. W ten sposób zaczął się temat, kto i jakie ciasteczka
wypieka. Każdy ma jakieś doświadczenie w tej kwestii. My z żoną z braku czasu
zdecydowaliśmy się na firmę „dr Gerard” i jej produkty. Dla naszych pociech to
super sprawa. Uwielbiają „Zwierzaki maślane” i „Zwierzaki z polewą kakaową”. Ale
to nie wszystkie zabawne słodkości tego producenta. Są również „KREMISIE” oraz „Witaminki
truskawka lub jabłko”. To tylko z oferty dla najmłodszych, dla dorosłych są też
atrakcyjne produkty. Są to rodziny ciastek KRUCHE I BISZKOPTY. Jest, z czego
wybierać. Ciocia dostała informacje, w jakich sieciach handlowych można je
kupić. A starsze gospodynie instrukcje jak samemu wycinać ciekawe kształty. Tylko
Panowie po kilkunastu minutach tej rozmowy przerzucili się na samochody i piłkę
nożną. Okazało się, że wszyscy mężczyźni z imienin to zapaleni wędkarze. Każdy z
nich ma doświadczenia w połowach nocnych, na bat, na koszyczek a nawet
morskich. Ja lubię ryby, ale moje połowy ograniczam do odwiedzenia sklepów centrali
rybnej i kupna filetów i paluszków rybnych. Dodam, że od wędkowania wolę
motoryzację i w tym temacie mogłem sobie pogadać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz