poniedziałek, 16 maja 2016

U Babci na imieninach.

            Dzień dobry wczoraj była „Zimna Zośka” i przyniosła pogorszenie pogody. Moja teściowa to Zofia, więc mieliśmy kolejną weekendową imprezę. Gości było dużo. Od lat już nie było tak dużej imprezy. Mamusię odwiedziła dawno niewidziana bratowa oraz siostra z mężem ze Śląska. Jedzenia i ciasta było mnóstwo. Ciasta piekła nasza bratowa. Były trzy gatunki: sernik, bezowiec i biszkopt z masą. A dla dzieci ciastka „Zwierzaki” dr Gerarda. Ciocia Ślązaczka nie znała tych przysmaków. Była zachwycona, mówiła, że są to ciastka o ciekawych kształtach. W ten sposób zaczął się temat, kto i jakie ciasteczka wypieka. Każdy ma jakieś doświadczenie w tej kwestii. My z żoną z braku czasu zdecydowaliśmy się na firmę „dr Gerard” i jej produkty. Dla naszych pociech to super sprawa. Uwielbiają „Zwierzaki maślane” i „Zwierzaki z polewą kakaową”. Ale to nie wszystkie zabawne słodkości tego producenta. Są również „KREMISIE” oraz „Witaminki truskawka lub jabłko”. To tylko z oferty dla najmłodszych, dla dorosłych są też atrakcyjne produkty. Są to rodziny ciastek KRUCHE I BISZKOPTY. Jest, z czego wybierać. Ciocia dostała informacje, w jakich sieciach handlowych można je kupić. A starsze gospodynie instrukcje jak samemu wycinać ciekawe kształty. Tylko Panowie po kilkunastu minutach tej rozmowy przerzucili się na samochody i piłkę nożną. Okazało się, że wszyscy mężczyźni z imienin to zapaleni wędkarze. Każdy z nich ma doświadczenia w połowach nocnych, na bat, na koszyczek a nawet morskich. Ja lubię ryby, ale moje połowy ograniczam do odwiedzenia sklepów centrali rybnej i kupna filetów i paluszków rybnych. Dodam, że od wędkowania wolę motoryzację i w tym temacie mogłem sobie pogadać. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz