Pan Witold mieszkał w małej miejscowości. Pracę miał w
pobliskim dużym mieście gdzie dojeżdżał koleją SKM. Zajmowało to mu nieco
więcej niż pół godziny. Lubił on ją i nie szukał żadnej innej nawet w swojej
miejscowości. Ludzie pracujący w tej firmie byli życzliwi i pogodni co
harmonizowało z charakterem pana Witolda. Pewnego dnia do pracy jego koleżanka przyniosła
łakocie. Oczywiście poczęstowała nimi znajomych, a były to produkty firmy Dr
Gerard, takie jak wafelki z kremem o smaku śmietankowym oraz wafelki kakaowe.
Te produkty tego producenta wzbudziły zachwyt u pana Witolda jak i u reszty
osób, które zostały poczęstowane. Dopytywał on się gdzie można kupić takie
łakocie, jak się okazało w dużym markecie, który to znajduje się i także
niedaleko zamieszkania pana Witolda. Postanowił on, że po pracy gdy już będzie
na miejscu w swojej miejscowości to zajdzie do sklepu w celu kupienia tych
łakoci. Czas w pracy trochę się dłużył panu Witoldowi, ale w pamięci miał cały
czas smak tych ciastek. Wreszcie nadeszła godzina końca pracy i teraz udaje się
on w drogę powrotną na kolejkę SKM. Po dojechaniu do swojej miejscowości nie
tak jak zawsze udaje się do domu, ale swoje kroki kieruje do marketu po kupno
tych ciastek. Jeszcze parę kroków i już ma koszyk w ręku i rusza między regały,
dobrze wie czego szukać i po chwili odnajduje półkę z produktami producenta Dr
Gerarda. Oprócz tego co już smakował są jeszcze inne produkty, nie
zastanawiając się długo pakuje je do koszyka, myśli sobie teraz to ja zrobię
poczęstunek w pracy. Jak się okazało teraz to pan Witold chrupie sobie ciacha
podczas podróży do pracy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz