piątek, 6 maja 2016

Brawo JA!

Witam wszystkich internautów, jest piątkowe południe. Za oknem słońce i typowo letnia temperatura. Tydzień temu zima, śnieg a dziś upał. A ja muszę się Wam przyznać, mimo mojej wrodzonej skromności zdradzę Wam, Jestem wspaniałym mężem, cudownym ojcem i jednocześnie niezastąpionym Panem domu. Nie takim, który zarządza rodziną i wydaje polecenia, ale takim, który sprząta, gotuje, robi zakupy i pranie. Należy mi się pomnik wdzięczności. Mam nadzieję, że na urodziny moi najbliżsi mi ufundują. Nie myślcie sobie, że się przechwalam oto dowody na moje zasługi. Dziś rano o godzinie 6:30 obudziłem żoneczkę, nie mogłem dopuścić, aby zaspała do pracy. Przecież jej wypłata wystarcza również na moje zachcianki. Następnie poszedłem do sklepu po bułeczki dla dzieci i ciastka na dobry dzień „wit’AM jabłko i rodzynki” od „dr Gerard” dla mojej ślubnej. Gdy wróciłem zająłem się dziećmi. Obudziłem je, zagnałem do łazienki na mycie. Przymusiłem do zjedzenia śniadania i wysłałem do szkoły. No i mogłem odpocząć. Walnąłem się na kojo, w ręku talerz z biszkopty pałeczki i pilot do telewizora. Gdy zegar wybił godzinę jedenastą, wstałem. Uznałem, że trzeba pościelić łóżka. Gdy to zrobiłem zamiotłem podłogi. Po takim wysiłku musiałem odpocząć. Zjadłem „Krakersy kanapki paprykowe”, bo jestem ostry facet. I pomyślałem, że dzieci niedługo wrócą i muszę dać im jeść. Co dzisiaj na obiad? Otworzyłem lodówkę, wszystkiego pełno, garnki, miseczki, talerzyki. Za dużo myślenia. Biorę telefon dzwonię do pizzerii, zamawiam dużą rodzinną pizzę diabelską. Będzie więcej dla mnie, moja rodzina woli delikatne potrawy, to mniej zjedzą. No tak, zjadłoby się jakiś placek. Napiszę smeska do żony, by na stronie www.drgerard.eu w pozycji DESEROTEKA znalazła jakiś dobry przepis i gdy ok. 19 – tej wróci do domu to zrobi swojemu mężulkowi pyszny deser na wieczór przed TV. A gdy zjem kolację, będzie mogła pozmywać talerze i garnki z całego dnia i położyć dzieci spać. Ja nie mogę zmywać, ponieważ mam delikatne ręce i nie mogę mieć kontaktów z detergentem. No i żona musi mieć zajęcie w domu by się nie nudziła.
Pozdrawiam serdecznie L K

Ps. Jak myślicie, ile jest prawdy w tej historii? ;-)  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz