wtorek, 16 lutego 2016

Spotkanie po latach


Spotkanie po latach

 

Byłam przygotowana na spotkanie z Kasią uprzedziła minie telefonicznie. Kasia ma córkę w wieku mojego syna kiedy wyjechała z naszego miasteczka, córka jej jak mój syn byli małymi dziećmi i ogóle się nie pamiętają, chcąc Kasię ugościć pamiętając, że była strasznym łacuchem kupiłam przeróżnych słodyczy z firmy Dr Gerard” ciastka mafijne wafle kakaowe, kruche ciasteczka listki z posypką cukrową.. Kasia niebyła w naszym mieszkaniu więc wszystko chciała zobaczyć, dzieci też się polubiły a my to najchętniej przegadałybyśmy cały dzień i byłoby mało co zrobić takie są kobiety

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz