środa, 10 lutego 2016

Smutne spotkanie

Smutne spotkanie
Wracając dzisiaj z pracy spotkałam idącą samotnie Kasię posługującą się białą laską. Zdziwiona zagadnęłam - gdzie jest Greta? Wtedy usłyszałam, że Grety nie ma już wśród nas. Odeszła na zawsze, choroba ją pokonała. Nie zdążyła nacieszyć się swoją  psią emeryturą. To takie smutne, nasze psy zbyt krótko żyją. Marna to pociecha, że nasze czworonogi czekają na nas po drugiej stronie tęczowego mostu. Zaprosiłam Kasię na kawę. Weszłyśmy do niewielkiej kafejki, aby spokojnie porozmawiać. Serce się ściskało kiedy patrzyłam ma Kasię, na jej widoczne cierpienie i wszech ogarniający smutek. Zamówiłyśmy sobie do kawy sernik nowojorski na spodzie z ciasteczek Wit; AM z solonym karmelem. Byłam mile zaskoczona faktem, że i tutaj mogę zjeść smaczny deser z deseroteki Dr Gerarda. Kelnerka poinformowała nas, że specjalnością kafejki są domowe sprawdzone ciasta i desery.  Właśnie takie pyszności można znaleźć  w przepisach na stronach  wspomnianej deseroteki. Wysokiej jakości produkty z firmy Dr Gerard są znane klientom i chętnie przez nich kupowane. Z żalem powróciłam do tematu Grety. Mogę sobie tylko wyobrazić sytuację, w której znalazła się teraz Kasia. Ja również mam psa i wiem, że za jakiś czas będę  również  musiała się rozstać na zawsze ze swoim czworonożnym przyjacielem. Smutna to powinność, ale trzeba jakoś to przetrwać. Powspominałyśmy jej ukochanego psa przewodnika, prawdziwego przyjaciela i czas było iść w swoją stronę. Na koniec naszej rozmowy Kasia zacytowała mi epitafium dla Grety, który dostała od swojej niewidomej koleżanki, również właścicielki staruszka - psa przewodnika. Oto ten cytat:
„Śpij piesku, śpij…
już odpocząć trzeba

Przyjdzie czas spotkać się
potarmosić uszy
lub razem na spacer znowu gdzieś wyruszyć
Lecz dziś sobie śnij
a czas łzy osuszy”

Mówią stary, niech umiera, po co mu przebłyski światła,
Przecież nikt nie mówił nigdy, że śmierć będzie łatwa,
Że ktoś przytuli, gdy koniec zbliża się nieubłaganie,
A ja powiem, gdy niebo blisko, niech zaśnie na Twym kolanie.

 Zrobiło to na mnie niesamowite wrażenie. Łezka w oku się zakręciła.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz