niedziela, 14 lutego 2016

PRYNCYPAŁKI.

PRYNCYPAŁKI.


Od niedawna mój synek znalazł nowe hobby. Najpierw zainteresował się hodowlą storczyków i zdobył całą wiedzę na temat ich podlewania, hodowli i rozmnażania. Goście, którzy wiedzieli o jego pasji często zamiast słodyczy przynosili jemu storczyka lub odżywki do nich. Jak mu ktoś się pytał ci chcesz dostać w prezencie to odpowiadał mgiełkę do kwiatów lub specjalną ziemię do ich rozsadzania albo doniczki . To były najlepsze prezenty. Ja na początku się cieszyłam bo pięknie zdobiły parapety i ciągle kwitły. Ma rękę będzie w przyszłości jakimś hodowcą mówili. Niektórzy dzwonili do niego nawet po poradę. Ja do czasu byłam zadowolona jak zabrakło na nie miejsca. Stwierdziłam koniec kupowania storczyków dbasz o te, które masz. Do czasu aż tydzień temu pojechaliśmy na większe zakupy do jednego z supermarketów. Zobaczyłam, że są w sprzedaży mini pryncypałki na wagę czekoladowe i kawowe od DR GERARDA oraz weź pierniczki owocowe dla was. Mówię do synka aby poszedł nałożyć ich trochę do paczki i je zważył. A on w tym czasie dojrzał przy nich kwiaty to nie były storczyki ale rosiczki. I zaczęło się mamo proszę kup mi tylko jeden naprawdę. I uległam. Koleżanka mi mówi ciesz się, że ma takie zainteresowania a nie ciągle siedzi przy kompie. Przyjechaliśmy do domu i już poszły w ruch książki ogrodnicze. I co trzeba mieć wodę destylowaną albo deszczówkę. Wyczytał. Rosiczki nie mogą mieć zwykłej wody z kamieniem. Lubią światło wtedy dobrze się czują. I późną wiosną zaczną kwitnąć różnymi kolorami. Rosiczek mamy bardzo dużo gatunków choć kilka bym ich chciał hodować. I zaczynamy ponownie.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz