Zwycięstwo polaków.
Radość ogromna, cały kraj się cieszy z zwycięstwa polskiej drużyny w meczu z piłkarzami Irlandii. Okrzykom i wiwatom nie było końca. Może to nie jakieś oszałamiające zwycięstwo, ale zawsze wygrany mecz. Wszędzie słychać śpiew kibiców - „Polska, biało-czerwoni", itd. Jesteśmy dumnym narodem i każdy powód do radości windujemy na piedestał. Świętujemy często bez umiaru. Oczywiście bardzo cieszy mnie fakt wygrania tego meczu, ale nie szaleje z tego powodu tak jak faceci. Wypiłam drinka za zdrowie „biało-czerwonych", zjadłam kilka ciasteczek agrestowych z firmy Dr Gerard i popiłam wszystko ciepłą zieloną herbatą. Irytujące są okrzyki pijanych kibiców na ulicach miasta. Hałasują na potęgę, do tego używają okropnie hałaśliwej trąbki. Dźwięk tego paskudztwa podnosi mi ciśnienie. Mój pies też tego nie lubi. Warczy, szczeka trzymając nos przy szybie od drzwi balkonowych. Oj coś mi się zdaje, że dzisiejsza nocka nie będzie dobrze przespana. Lepiej od razu na wyciszenie podgrzeje sobie mleko i uszykuje sobie do tego kilka biszkoptów morelowo -śmietankowych. To powinno znacznie poprawić mój nastrój. Nadal słychać dochodzący z ulicy pijany wrzask, nie brakuje również wulgaryzmów. Frodo warczy, prycha niezadowolony. Niestety jego nie mogę nakarmić ciasteczkami, choć zapewne nie pogardziłby poczęstunkiem. Zwierzęta nie powinny jeść ludzkiego jedzenia zwłaszcza takiego, które zawiera dużo przypraw, cukru lub konserwantów. Od czasu do czasu jakiś herbatnik lub biszkopt na pewno nie zaszkodzi. Chodzi o to, aby takie słodkości nie stały się normą w codziennej diecie psa. Filip jest dzisiaj poza domem. Oglądał mecz w domu jednego z swych najlepszych kumpli. Koledzy, jak słychać przez telefon, są nieźle wstawieni, ale przynajmniej nie są wulgarni jak spora część przechodniów pod moim balkonem. Słychać ich radosny śmiech przerywany komentarzami z relacji oglądanego meczu. Filip śmieje się, że zabraknie im za chwilę złocistego trunku i ciasteczek kokosowych z firmy Dr Gerard, które jakoś wyjątkowo szybko się skończyły. Bardzo im dzisiaj smakowały.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz