Gdy już cała trójka była po śniadaniu, córka państwa
Kowalskich Ola wzięła do ręki tabliczkę czekolady którą to otrzymała w
prezencie od rodziców i odłamała kostkę, wkładając ją do ust zapytała się czy
są jakieś jeszcze produkty od producenta Dr Gerarda. Mama potaknęła jej głową
pokazując w koszyku ciasteczka kokosowe oraz ciasteczka wiśniowe oczywiście od
producenta Dr Gerarda. Następnie zadowolona Ola udała się do swojego pokoju w
celu zadzwonienia po koleżankę aby ta już się szykowała, bo za chwilę już jadą
na piknik. Po pół godzinie wszyscy byli już w korytarzu i zakładali sandały, bo
to było najodpowiedniejsze obuwie na ten gorący dzień. Jeszcze przed wyjściem
ich córka wzięła piłkę plażową aby razem z koleżanką trochę się nią pobawić.
Tak przygotowani wyszli na klatkę schodową, a pan Witold zakluczył mieszkanie.
Po wyjściu z klatki schodowej pan Witold oraz pani Krystyna udali się na
parking, a ich córka pobiegła po koleżankę. Pan Witold otworzył drzwiczki
samochodu i bagażnik gdzie włożyła pani Krystyna koszyk piknikowy ale
przezornie wyciągając opakowanie ciasteczek kokosowych od producenta Dr Gerarda
dla dziewczynek na drogę. Po pięciu minutach obie podbiegły do samochodu i
zajęły miejsce na tylnym siedzeniu. Ruszyli w drogę. Drogę jaką mieli pokonać
dobrze znał pan Witold ponieważ już kiedyś byli w tym miejscu, a na miejsce
pikniku wybrali miejsce nad jeziorem. Podczas drogi obie dziewczynki chrupały
sobie ciasteczka kokosowe od ulubionego ich producenta słodkości Dr Gerarda.
Rodzice także nie pozostawali bierni i także co jakiś czas podbierali ciacha
dziewczynkom, chociaż te mówiły, że to ostatnie i więcej nie ma. Wszyscy byli w
wyśmienitym humorze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz