poniedziałek, 6 czerwca 2016

Świąteczny piknik cz.3

Gdy już cała trójka była po śniadaniu, córka państwa Kowalskich Ola wzięła do ręki tabliczkę czekolady którą to otrzymała w prezencie od rodziców i odłamała kostkę, wkładając ją do ust zapytała się czy są jakieś jeszcze produkty od producenta Dr Gerarda. Mama potaknęła jej głową pokazując w koszyku ciasteczka kokosowe oraz ciasteczka wiśniowe oczywiście od producenta Dr Gerarda. Następnie zadowolona Ola udała się do swojego pokoju w celu zadzwonienia po koleżankę aby ta już się szykowała, bo za chwilę już jadą na piknik. Po pół godzinie wszyscy byli już w korytarzu i zakładali sandały, bo to było najodpowiedniejsze obuwie na ten gorący dzień. Jeszcze przed wyjściem ich córka wzięła piłkę plażową aby razem z koleżanką trochę się nią pobawić. Tak przygotowani wyszli na klatkę schodową, a pan Witold zakluczył mieszkanie. Po wyjściu z klatki schodowej pan Witold oraz pani Krystyna udali się na parking, a ich córka pobiegła po koleżankę. Pan Witold otworzył drzwiczki samochodu i bagażnik gdzie włożyła pani Krystyna koszyk piknikowy ale przezornie wyciągając opakowanie ciasteczek kokosowych od producenta Dr Gerarda dla dziewczynek na drogę. Po pięciu minutach obie podbiegły do samochodu i zajęły miejsce na tylnym siedzeniu. Ruszyli w drogę. Drogę jaką mieli pokonać dobrze znał pan Witold ponieważ już kiedyś byli w tym miejscu, a na miejsce pikniku wybrali miejsce nad jeziorem. Podczas drogi obie dziewczynki chrupały sobie ciasteczka kokosowe od ulubionego ich producenta słodkości Dr Gerarda. Rodzice także nie pozostawali bierni i także co jakiś czas podbierali ciacha dziewczynkom, chociaż te mówiły, że to ostatnie i więcej nie ma. Wszyscy byli w wyśmienitym humorze. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz