poniedziałek, 13 czerwca 2016

„Słone przekąski na weekend”


W miniony piątek z zachodniopomorskiego na Kujawy przyjechali na urlop kuzynka z mężem. Zamieszkali na wsi w domku po zmarłym wuju. Po przyjeździe rozgościli się, zrobili rozpoznanie w obejściu, aby móc stwierdzić co jest do ogarnięcia. Co prawda siostra opiekuje się domkiem, ale zawsze jest coś do zrobienia w domu i obejściu, choćby trawę skosić. Piątkowe popołudnie upłynęło im pracowicie, a przecież przyjechali wypocząć.

Ja, brat i siostra umówiliśmy się z nimi na rodzinne grillowanie w sobotę.

Rano pojechaliśmy na solidne zakupy do miasta. Kupiliśmy węgiel do grilla, kiełbasa, udka kurczaka, przyprawy do grilla, piwo, napoje dla dzieci i oczywiście słone przekąski tj. KRAKERSY CLASSIC, KRAKERSY KANAPKI PAPRYKOWE i KRAKERSY KANAPKI POMIDOROWE Dr Gerarda. Skoro produkty Dr Gerard przodują to wypadało kupić coś jeszcze do kawy i akurat w polu widzenia były PYCHOTKI ZDOBIOME i BISZKOPTY MORELOWO –ŚMIETANKOWE, a dla dzieci do koszyka powędrowały WITAMINKI JABŁKO.

Zajechaliśmy pod dom i przywitaliśmy się. Następnie wypakowaliśmy wszystkie zakupy z auta i zanieśliśmy  do domu. Nie tracąc czasu, kuzynka zrobiła kawę, aby milej rozmawiało się delektując słodkościami Dr Gerarda przy kawie.

Około południa, po rodzinnych wspominkach przy kawie i słodkościach, wszystkim zaczął doskwierać głód, więc szwagier rozpalił grilla i powoli zaczęliśmy przygotowywać się do obiadu. Przed domem, pod daszkiem stał stół. Siostra z kuzynką zaczęły ustawiać na stole talerzyki i wszystko co potrzebne do grilla. Pojawił się również zestaw KRAKERSÓW Dr Gerarda, który komponował się wspaniale wśród grillowanego jedzenia.

Mąż kuzynki okazał się specjalistą od grillowania. Przy tak pysznym obiedzie, wspominek rodzinnych nie było końca.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz