poniedziałek, 13 czerwca 2016

Samochód cz.2

Gdy państwo Kowalscy wrócili z parkingu do mieszkania pani Krystyna zaczęła przeglądać zdjęcia zrobione ich autu. Przegryzając ciacha wiśniowe od jej ulubionego producenta słodkości Dr Gerarda wybrała wreszcie kilka zdjęć, które to ją usatysfakcjonowały i pokazała je panu Witoldowi. On powiedział, iż rzeczywiście na tych zdjęciach ich Poldek jak go nazywał wyszedł najlepiej. Pani Krystyna nie zastanawiając się długo poszła do drugiego pokoju i włączyła komputer. Po chwili na monitorze ekranu pojawiły się ikonki, a ona kliknęła na ikonkę Internetu. Weszła na stronę z ogłoszeniami i zaczęła wklejać zdjęcia oraz dawać krótki opis ich auta. Po chwili rzuciła do męża, który przyglądał się tej czynności, załatwione ogłoszenie dane. Teraz i on sięgnął do miseczki gdzie były ciastka wiśniowe od producenta Dr Gerarda mówiąc aby się udało w ten sposób sprzedać samochód. Przez dwa tygodnie jakie pan Witold poświęcił na czekanie na sprzedaż auta z ogłoszenia nie było rezultatu i powiedział on do żony iż chyba w najbliższą niedzielę uda się do pobliskiej miejscowości na giełdę samochodową. Pani Krystyna przytaknęła mówiąc tak też można spróbować sprzedaży. W dzień przed wyjazdem na giełdę pojechał on do myjni samochodowej w celu odświeżenia samochodu. Dokładnie znał drogę do niej gdyż często korzystał z tych usług w tej myjni. Najpierw wjechał do tunelu, tu karoserię samochodu zaczęły najpierw namaczać natryski wodne aby potem przetoczył się po niej duży walec z szczotkami. Po wyjeździe z tunelu podjechał on do miejsca gdzie było podłączenie elektryczne i zaczął odkurzać samochód wewnątrz. Na giełdę tak jak postanowił udał się z samego rana i po chwili już znalazł się nabywca, jednak po dość długim targu musiał on trochę obniżyć cenę. Po przyjeździe do domu zastał panią Krystynę chrupiącą ciastka wiśniowe od producenta Dr Gerarda i oznajmił jej, że teraz pozostał im wybór nowego auta. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz