Już od tygodnia zastanawiałam się co upiec na przyjazd córki
z mężem i syna z żoną. Mają przyjechać na Dzień Matki, które w tym roku jest w
święto Bożego Ciała. Syn bardzo lubi ciasto rabarbarowe z kruszonką. Natomiast
kiedyś córka wspominała jak piekłam jabłka w piekarniku. Bardzo smakowały całej
rodzinie. Na taką uroczystość postanowiłam zrobić niespodziankę. Zaopatrzyłam
się w pierniczki produkcji Dr. Gerarda, jabłka o nazwie szara reneta. Umyłam
je, wysuszyłam, wyjęłam z nich nasiona. Do dołka włożyłam pokruszone pierniczki.
Na blaszce poukładałam jabłka i piekłam przez 30 minut. Po upieczeniu trochę
posmarowałam miodem i posypałam grubo orzechami włoskimi. Goście przyjechali w
południe. Córka z synem złożyli mi życzenia z okazji Dnia Matki. Od syna
dostałam pięknie kwitnący kwiatek w doniczce, a od córki kosmetyki. Świąteczny
posiłek był prawie gotowy Małgosia przejęła rolę gospodyni i podawała z synową Kasią
obiad. Rosół z makaronem, a na drugie danie dewolaj z młodymi ziemniaczkami,
koperkiem i mizerią. Po obiedzie przerwa na umycie naczyń. Zaproponowałam
abyśmy przenieśli się na taras. Następnie młode gospodynie zrobiły kawę. Ja
pokroiłam ciasto z rabarbarem i poukładałam na talerzyku na przemian z
pierniczkami. Podgrzałam piekarnik, aby jabłka były ciepłe. Na dużym talerzu
podałam udekorowane jabłka. Powiedziałam im, że muszą skosztować jabłka, bo w
środku jest niespodzianka. Pierniczki dopełniły smaku pieczonego jabłka. Kasia chciała
przepis i z chęcią jej powiedziałam ciesząc się, że polubiła ten prosty deser.
Wieczorem po mile spędzonym dniu wrócili do swoich domów. Mieszkają niedaleko,
ale pracują i przyjeżdżają rzadziej. Zawsze czekam z niecierpliwością na ich
przyjazd lub telefon.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz