Słodycze dzieci
Dogadawszy się z moją rodzinką postanowiliśmy wyjechać sobie
nad nasze jezioro dziewczynki nasze czują się tam dobrze a przede wszystkim bezpiecznie,
kąpielisko jest strzeżone są ratownicy. Niecałe trzy godziny drogi byliśmy na
miejscu, dzieci jak szalone wyskoczyły z samochodu zabierając swoje plecaki a przede
wszystkim ciasteczka wiśniowe od swojego ulubionego producenta Dr Gerarda. Żona
zabrała koszyk piknikowy, z rozłożeniem niebyło kłopotu było jeszcze dużo
wolnych miejsc rozłożywszy kocyk żona poczęstowała herbatnikami o smaku
morelowym oraz ciastka wiśniowe od Dr Gerarda, chrupiąc te łakocie korzystaliśmy
z pięknego słońca, które nas ogrzewało, dziewczynki wypożyczyły wodny rower,
aby pokołysać się na słonecznej tafli jeziora, wspaniale było tak leniuchować
patrząc w przemieszczające się chmurki na złocistym niebie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz