Ciastka
o ulubionych kształtach.
Przyszedł
maj a z majem zaczynamy prace w kuchni czyli pierwsze przetwory. W
tym roku moja szwagierka podczas pobytu u nas, zachęciła mnie abym
zrobiła sobie zdrowe zaprawy. Podała mi przepis na miód z mniszka
lekarskiego czyli pospolitego mleczu. Można go znaleźć dosłownie
wszędzie począwszy od polany w lesie, parku czy na naszych
działkach jak i również nie musimy daleko szukać jak przed naszym
domem też on rośnie. T6ylko, że chciałyśmy go pozbierać z dala
od szosy od zapachu ulic i wydobywających si dymów wydobywających
si z komina. Pojechałyśmy do naszego parku i tam zaczęłyśmy je
zbierać, że ich potrzeba jest trzysta sztuk to chwilkę nam to
zajło czasu. Miałyśmy całe ręce żółte od pyłku kwiatowego. A
nasi towarzysze zamiast nam pomóc czyli nasze dzieciaki to na łące
pałaszowali słodkości. Każdy z nich miał MISIE KREMISIE
dr
Gerarda. Te ciasteczka mają śmiesznego misia na wierzchu z
czekolady i można go ząbkami łatwo zeskrobać. To im się
podobało. Nam pozostawili jedynie ZWIERZAKI dr Gerarda dobrze, że
chociaż miały polewę czekoladową i same mogłyśmy po udanych
zbiorach posmakować rozmaitych ciastek o kształtach zwierząt.
Chłopaki do nas od razu dołączyli i tak na łonie natury całą
paczkę razem schrupaliśmy. Kiedy dotarliśmy do domu kwiaty mleczu
wyłożyliśmy na papierze, aby wszystkie robaczki z nich wyszły.
Potem to tylko zagotować
w litrze wody, odcedzić dodać cukier i cytrynę
pogotować na małym ogniu i do słoi. Trzeba
było go spróbować to wycięłyśmy z krakersów kanapki i
polałyśmy je pysznym świeżym miodem. Pierwszy
raz go jadłam i naprawdę pyszny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz