Cześć, z
przyjemnością piszę te słowa. Mam nadzieję, że Wam też moje wpisy nie
przeszkadzają i nie denerwują Was. A może kogoś rozweselą lub skłonią do
myślenia. Staram się nie politykować i nie pisać o nieszczęściach ludzkich. Staram
się zawsze wyszukać tych dobrych tematów. Wczoraj po południu z okazji Ostatków
wzięliśmy udział w kolorowym korowodzie KOZY. Dzieci trochę się bały strzałów z
bicza oraz biegających przebierańców, ale bardzo chciały to zobaczyć. A dzisiaj
post. Nie jemy mięsa, jednak wafle „dr Gerard” tak się do nas uśmiechały, że i
PryncyTorcik kupiliśmy i zjedliśmy. A już w sobotę imieniny naszej córuni. I znowu
będzie Kinder party z armią przedszkolaków. Po pomoc w wyborze słodkiego deseru
zwrócę się do „dr Gerarda” a raczej do Deseroteki na jego stronie. Są tam
pyszne, ciekawe przepisy. Tym razem uwagę mą przykuły „Jogurtowe lody na patyku
z owocami i kruszonką z markiz Mafijnych”. Gdzie poza ciastkami wykorzystane zostały
miód, jogurt i owoce np. truskawki, jagody czy banany. Szczegółów dotyczących
przepisu i wykonanie nie będę pisał, odsyłam was na stronę internetową. Zrobimy
jeszcze parówki w cieście francuskim i kotleciki z piersi drobiowym i menu
ustalone. Lista gości też od kilku lat niezmienna. Tylko lista prezentów coraz
ciekawsza. Lalka chudego Pana (Ken), chodzący pies, bajki o Elzie i Annie,
plecak z Zosią i sukienka balowa. Ciekawy jestem, co z tego dostanie? My z żoną
kupujemy tego „chuderlaka” do kolekcji lalek Barbie. Inną sprawą jest to, że nasz syn idzie w tym
roku do komunii i on wymyślił prezenty: telewizor, laptop, playstation4 z
Vaderem. To są kosztowne drobiazgi. A po drodze jeszcze Święta Wielkanocne i
prezenciki od zajączka. A rodzice płacą, płacą i płacą.
Pozdrawiam L K
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz