poniedziałek, 13 czerwca 2016

Piłka nożna i ulubione słodycze.

            Witam serdecznie. Cała Europa żyje piłką nożną. U mnie w domu też. Bardzo podbudowani zwycięstwem Naszej Reprezentacji, wykupiliśmy pakiet sportowy, aby oglądać mecze naszych rywali. Tomek przed każdym meczem szykuje ulubione słodycze dzieci a ja wkładam piwo do lodówki. Czy mecz wygrany czy przegrany ciastka „Witaminki truskawka” od dr Gerard zawsze cieszą i smakują. Te uśmiechnięte kruche ciastka zawierają witaminy A, D i E. Patrząc ze strony moich dziewczyn, to dobrze, że mamy dwa telewizory i nie muszą oglądać tylko piłki. Cieszą się jednak, że jesteśmy zaopatrzeni w ulubione słodycze dzieci, czyli produkty „dr Gerard”. Tak się stało, że ten i następne weekendy będą ustawiane pod mecze. Wczoraj po południu byliśmy u szwagra na wsi. Dzieci biegały, grały w piłkę, skakały na trampolinie a nawet pływały w basenie. Aż wybiła godzina 18 i życie zamarło. Wszyscy siedzieliśmy przed telewizorami. Rozmawiając z Ojcem w przerwie meczu, dowiedziałem się, że ulice mojego miasta są zupełnie puste. Ludzie nie spacerują, samochody stoją na parkingach i słychać tylko krzyki kibiców. A Bratowa przygotowała się na nasze przybycie. Był grill, ciasto i chłodne napoje. My wzięliśmy do kawy Biszkopty morelowo – śmietankowe dla dorosłych i dzieci. To był trafiony zakup, gdyż nasze pociechy nie miały czasu usiąść i zjeść. Tylko z doskoku zabierały ulubione słodycze i dalej szalały. Tak to już jest, gdy mieszka się na wsi. Ma się podwórko i gdy jest ładna pogoda nie trzeba wchodzić do budynków. Stoliczek przed dom, ciepła kawa i grill i czego więcej trzeba? No tak coś do kawy też musi być.

Pozdrawiam L K      

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz