wtorek, 19 stycznia 2016
wypoczynek zimowy
Moje dzieci Kacperek, Karolinka i Michałek będą w domu
podczas ferii zimowych. Martwiłam się jak im zorganizujemy czas wolny. Byłam w
szkole z zapytaniem czy coś organizują Są
zajęcia na sali gimnastycznej dla dzieci, które wcześniej zgłosiły. Można
jeszcze się zapisać na niektóre ćwiczenia. Oprócz tego są w świetlicy gry
planszowe. Zadowolona wróciłam do domu ciesząc się, że pociechy będą miały
zajęcie. Niestety moja radość przeobraziła się w smutek. Maluchy zdecydowanie nie chciały chodzić w
wolnych dniach do szkoły. Na drugi dzień pojechałam do domu kultury. Tam organizowano
naukę gry w szachy, warcaby. Inna grupa uczyła się tańczyć. Jeszcze inna rysowała
i wykonywała ciekawe rzeczy z bibuły. Dzieci miały być przywożone na godzinę 9
00 i zabierane o godzinie 14 00. Jadąc do domu układałam sobie plan w jaki
sposób zachęcę moje pociechy do skorzystania z dodatkowych zajęć. Zawołałam je
do pokoju poprosiłam, żeby usiedli i mnie wysłuchali. Przedstawiłam im w barwny
sposób spędzenie wolnego czasu. Pod koniec ferii obiecałam, że pojedziemy do
babci i dziadka na parę dni. Namyślali się, ale jak najstarszy syn zgodził się,
to reszta poszła jego śladem. Dziadek miał zawozić i przywozić maluchy.
Karolinka i Michał uczestniczyli w zajęciach tanecznych, potem uczyli się grać
w warcaby i szachy. Natomiast najstarszy Kacperek zajmował się tylko szachami.
W domu musieliśmy kupić szachy i warcaby. Przed wyjazdem do rodzinki
postanowiłam coś pysznego upiec. Weszłam na główną stronę Dr. Gerarda i skorzystałam
z deseroteki. Tam upatrzyłam ciekawy przepis na blok czekoladowy z
pryncypałkami i zwierzakami. Robiąc zakupy pomyślałam o dniu babci i dziadka.
Poszłam na stoisko ze słodyczami. Na półce leżały moje ulubione ciastka Dr.
Gerarda. wybrałam dwie paczki pasji o smaku wiśniowym i dwie paczki biszkoptów
morelowych z polewą. Na drogę kupiłam dzieciom zwierzaki wielozbożowe.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz