środa, 20 stycznia 2016

Dziecięce marzenie



Zuza pobiegła do drzwi wejściowych na spotkanie Oli. Nastolatka wróciła taksówką od fryzjerki i właśnie weszła do domu. „Wooow!” Wykrzyknęła zachwycona Zuza na widok wchodzącej kuzynki. „Jaka piękna fryzura!” Pozostali domownicy z nie mniejszą ciekawością przyglądali się Oli. Nastolatka z uśmiechem przyjęła wszystkie komplementy i pobiegła na górę do swojego pokoju. Mama Oli zawróciła ją ze schodów. Nalegała by coś zjadła. Ola z Zuzą weszły do kuchni, która jak zwykle o tej porze dnia tętniła życiem. Babcia krzątała się przy kuchence kaflowej, w której wesoło skwiercząc paliły się drwa. Przy stole mama Oli układała w prostokątnej tortownicy Markizy Mafijne Lemon Dr Gerard. Wskazała Oli garnek z parującą zupą i wróciła do swoich zajęć. Nasączyła markizy przygotowanym wcześniej syropem i całość zalała masą budyniową, według przepisu podanego na stronie internetowej Dr Gerarda, zwanego Deseroteką. „Co robisz mamo?” – zapytała Ola. „Placek budyniowy na Markizach Mafijnych z musem jabłkowym, córeczko.” Ola z Zuzą natychmiast chciały spróbować deseru ale okazało się, że musi stężeć przed podaniem. Wobec tego Ola zjadła szybko odrobinę zupy i pobiegła na górę szykować się na studniówkę. Za niecałe dwie godziny ma przyjechać jej chłopak i chciała być przygotowana przed jego przybyciem. Mała Zuza zamierzała iść na górę ze swoją starszą kuzynką ale babcia zatrzymała ją na dole. Dziewczynka dostała kredki, papier i parę Markizów Mafijnych Lemon na pocieszenie. To wystarczyło, by zająć małą. Zuza z apetytem jadła ciasteczka równocześnie rysując Olę w pięknej balowej sukience. Mama Oli pochyliła się nad rysunkiem. Zuza z nad kartki wyszeptała do niej znacząco: „Jak dorosnę to chcę być taka jak Ola”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz