Zuza pobiegła do drzwi
wejściowych na spotkanie Oli. Nastolatka wróciła taksówką od fryzjerki i
właśnie weszła do domu. „Wooow!” Wykrzyknęła zachwycona Zuza na widok
wchodzącej kuzynki. „Jaka piękna fryzura!” Pozostali domownicy z nie mniejszą ciekawością
przyglądali się Oli. Nastolatka z uśmiechem przyjęła wszystkie komplementy i
pobiegła na górę do swojego pokoju. Mama Oli zawróciła ją ze schodów. Nalegała by
coś zjadła. Ola z Zuzą weszły do kuchni, która jak zwykle o tej porze dnia tętniła
życiem. Babcia krzątała się przy kuchence kaflowej, w której wesoło skwiercząc
paliły się drwa. Przy stole mama Oli układała w prostokątnej tortownicy Markizy Mafijne Lemon Dr Gerard. Wskazała Oli
garnek z parującą zupą i wróciła do swoich zajęć. Nasączyła markizy
przygotowanym wcześniej syropem i całość zalała masą budyniową, według przepisu
podanego na stronie internetowej Dr Gerarda, zwanego Deseroteką. „Co robisz
mamo?” – zapytała Ola. „Placek budyniowy na Markizach Mafijnych z musem
jabłkowym, córeczko.” Ola z Zuzą natychmiast chciały spróbować deseru ale
okazało się, że musi stężeć przed podaniem. Wobec tego Ola zjadła szybko
odrobinę zupy i pobiegła na górę szykować się na studniówkę. Za niecałe dwie
godziny ma przyjechać jej chłopak i chciała być przygotowana przed jego
przybyciem. Mała Zuza zamierzała iść na górę ze swoją starszą kuzynką ale
babcia zatrzymała ją na dole. Dziewczynka dostała kredki, papier i parę
Markizów Mafijnych Lemon na pocieszenie. To wystarczyło, by zająć małą. Zuza z
apetytem jadła ciasteczka równocześnie rysując Olę w pięknej balowej sukience.
Mama Oli pochyliła się nad rysunkiem. Zuza z nad kartki wyszeptała do niej znacząco:
„Jak dorosnę to chcę być taka jak Ola”.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz