W sobotę rano zdecydowaliśmy, iż pakujemy się i jedziemy do
babci na ferie. Więc spakowaliśmy torby w rzeczy na dłuższy pobyt, również
zabraliśmy do auta karmę i kilka innych drobiazgów dla kotków i pieska. Około
południa wyjechaliśmy z całym majdanem. Cała podróż zajęła nam półtorej godziny.
Babcia z synową czekały już z obiadem. Najpierw wypakowaliśmy wszystko z auta,
przywitaliśmy się i zasiedliśmy do stołu. Obiadek był bardzo pyszny ale najlepsze
było podane na deser tj. „Sernik na zimno z tęczowych galaretek z BISZKOPTAMI”.
Ciotka pochwaliła się, iż odkryła nową stronkę z przepisami
na desery tzw. „Deserotekę z pomysłami
na desery” na stronie Dr Gerarda. Mimo, iż każdy był najedzony to nie mógł
oprzeć się pokusie tak wspaniale wyglądającemu sernikowi. Był bardzo pyszny,
gdyż cały zniknął w mgnieniu oka, nie było żadnej szansy aby został choć
kawałek na później. Po tak sutym obiedzie i przepysznym Deserze odpoczęliśmy
godzinkę i później wszyscy w zimowej scenerii poszliśmy na spacer.
Po kilku zimowych feriach w letniej scenerii w końcu mamy
typowo zimowe ferie, a „Sernik na zimno z tęczowych galaretek z BISZKOPTAMI” z
Deseroteki Dr Gerarda idealnie pasował do zimowej aury.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz