Tort w kształcie motyla;
biszkopt; 8 jaj, pół szkl. cukru, 1,5 szkl. mąki, 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia.
Masa; 2 budynie waniliowe, 1,2 szkl. cukru, cukier waniliowy, 3 szkl. mleka, 1,5 kostki masła. Do dekoracji draże maltikeksy, rurki kokosowe Dr. Gerarda, oraz kiwi, puszka brzoskwiń, mandarynki, wiórki kokosowe, żółta galaretka.
wykonanie;
z białek ubijam pianę dodając stopniowo żółtka i cukier. Wsypuję mąkę z cukrem i delikatnie mieszam. Piekę około 30 minut. Potem kroję na trzy części. Rozpuszczam galaretkę, gotuję budyń i wystudzony miksuję z masłem. Połowę pokrojonych brzoskwiń daje do masy. Sokiem brzoskwiniowym nasączam krążki ciasta i przekładam masą. Tort kroję na pół, odwracam i sklejam ze sobą brzegami. Wierz smaruję resztą masy. Na środek daje pasek cytrynowej galaretki, Z dwóch rurek robię motylowi wąsy. Pozostałymi składnikami według uznania ozdabiam motyla. Boki dekoruję wiórkami. Ten tort już robię po raz drugi. W tym roku wyszedł mi wyjątkowo ładny. Resztę maltikeksów i rurek położyłam na osobnym talerzyku. Upiekłam także sernik, ponieważ wszyscy za nim przepadają. Przyjechali rodzice oraz siostra z dziećmi. Gdy tak gościliśmy się, nagle usłyszeliśmy dzwonek do drzwi. Na schodach stali przebrani kolędnicy. Wpuściliśmy do domu, żeby dzieci mogły ich zobaczyć. Był diabeł, tur, aniołek, śmierć i inni. Na początku maluchy zaczęły płakać, ale wytłumaczyliśmy im, że to są takie zwyczaje. Ten dzień był wyjątkowo uroczysty, przypominał mi minione święta.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz