czwartek, 14 stycznia 2016
Syn i jego przyjaciele
Opowiem Wam jak mój nastoletni syn uważa spotkania ze znajomymi za nieodłączną część swojego życia. Ponieważ bardzo rzadko jest na miejscu, gdyż pracuje daleko od domu.
Każdy z jego kolegów ma potrzebę przebywania w swoim ulubionym gronie, a już nic nie działa tak dobrze na samopoczucie jak spędzenie miłego czasu w gronie najlepszych przyjaciół.
Dlatego też takie spotkania cieszą się ogromną popularnością wśród nastoletniej młodzieży. Nastolatki uwielbiają się spotykać w swoim gronie. To dobra okazja do porozmawiania na różne tematy, wymieniania swoich poglądów, a także ploteczek z ich nastoletniego świata. Sprawia to, że zarówno dziewczyny jak i chłopaki są na bieżąco co u nich słychać i co porabiają w te dni kiedy się nie widzą. Te spotkania zaowocują w późniejszych latach kiedy będą mieli łatwiej nabywać nowe znajomości. Będzie im zdecydowanie łatwiej jeśli chodzi o kontakty z drugim człowiekiem, bowiem spotkania z rówieśnikami dadzą im niezłe zaplecze do tego. Sprawi to, że nie będą mieli trudności, aby poznać kogoś nowego, czy też aby z kimś się zaprzyjaźnić. Spotykają się wszędzie, jedni wolą kameralne spotkania w pizzerii czy w jakimś pubie, choć w naszym mieście nie ma zbyt wielu, to wtedy jadą do pobliskiego większego miasta. Zaś drugich bardziej kręci spotkanie w kręgielni. Wszystko to zależy jaki mają nastrój w dany weekend. Często zdarza się, że przyjaciele syna przychodzą do nas do domu, a wtedy syn prosi aby zrobić coś pysznego na deser. Wtedy korzystam często z pomysłów Deseroteki Dr Gerarda, ostatnio znalazłam pyszny placek budyniowy na Markizach Mafijnych z musem jabłkowym. Znakomity i bardzo łatwy do zrobienia.
-markizy mafijne lemon Dr Gerarda
-3 łyżki cukru lub miodu
-1/4 szkl. wody
-1 budyń waniliowy
-1/2 op. żelatyny spożywczej
-mus lub dżem jabłkowy
W gotującej się wodzie rozpuszczamy cukier lub miód. W osobnym garnku zagotowujemy mleko i rozpuszczamy w nim żelatynę a następnie dodajemy budyń i dokładnie mieszamy, tak by nie było grudek. Odstawiamy do wystygnięcia. Na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce układamy markizy, nasączamy je przygotowanym syropem i zalewamy masą budyniową. Wstawiamy do lodówki na ok. 4 godz. Przed podaniem smarujemy całość cienką warstwą musu lub dżemu.
Koledzy syna spałaszowali to ciasto w mgnieniu oka i prosili jak kiedyś przyjdą aby zrobić równie coś pysznego.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz