Babcia powiedziała że na wigilię musi być
dwanaście potraw. Musi być - i nie ma gadania! Ale Justynka nie wiedziała jak
to liczyć... Czy barszcz z uszkami to się liczy jako jedna, czy jako dwie
potrawy. Babcia stwierdziła, że jako jedna. Ale Justynka upierała się, że
przecież jest barszcz i uszka. Jednak spożywa się je w połączeniu jako jedno
danie - powiedziała babcia. Dziewczynka jednak uparcie obstawała przy swoim.
Babcia spokojnie zapytała, jak w takim razie potraktuje ciasto z serem, makiem
i czekoladą… Jako jedna, czy jako cztery potrawy… Justynka natychmiast
odpowiedziała, że jako jedna. Przecież tam jest: ciasto, masa serowa, masa
makowa i czekolada jeszcze – odparła babcia. Justynka nie chciała już więcej
argumentować babci swoich racji, ale przekonana była że to właśnie babcia się
myli.
-
To co babciu postawisz na wigilijnym stole?
-
-
No – barszcz z uszkami, karp smażony z ziemniakami - i w galarecie,
chleb, trzy rodzaje pierogów... To ile już tych potraw – siedem?
-
-
Siedem... A pozostałych pięć?
-
-
- Będzie jeszcze więcej jak pięć... Kapusta z grzybami, kapusta z
grochem... Śledzie! W śmietanie, w oleju... Kompot z suszek, kutia...
-
-
- Babciu – a słodkie?
-
-
- No i słodkie. Ciasto o którym już mówiłam i piernik. Policz Justynko –
ile będzie potraw?
-
-
- Już liczę babciu... Piętnaście!
-
-
- No widzisz... A tak się martwiłaś, że nie będzie dwunastu...
-
-
- Babciu... A może być tych potraw jeszcze więcej?
-
-
Jeszcze więcej?! A po co? Przecież tego wszystkiego nie zjemy...
-
-
- To może zamienimy niektóre, na inne...
-
-
- A co ty wymyślasz – Justynko...
-
-
- A bo wiesz babciu... Zawsze mówisz, że na wigilijnym stole powinno być
to wszystko, czego nie może nam zabraknąć przez cały rok.
-
-
- To prawda – tak powinno być.
-
- B wiesz co babciu? Ja tak bardzo lubię pyszne ciasteczka od Dr.
Gerarda, że nie wyobrażam sobie, żeby mi ich zabrakło...
-
I chcesz aby te ciastka położyć na wigilijnym stole?
-
- Tak babciu. Będę mogła je położyć?
-
- To są wyjątkowe wyroby. Sama bardzo je lubię. Pozwalam tobie, abyś
położyła. Ale powiedz mi jeszcze, jakie te ciastka mają być?
-
- Ostatnio przed świętami pojawiły się w sklepach „Korzenne”. Są
naprawdę wyjątkowo smaczne i chciałabym, aby właśnie te były w wigilię.
-
- Wiesz, nie mam tych akurat...
-
- Babciu, ale ja mam, bo kupiłam je specjalnie na tę okazję!
-
- A ja mam „Pasję” kokosową. To też je dam – niech będą. A jedną paczkę
to już rozpoczęłam! Zjemy sobie po jednym?
-
- Jednym – albo dwa!
-
- To niech będzie po dwa.
-
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz