wtorek, 19 stycznia 2016

kuleczki ryżowe z maltikeksami


W sobotę od samego rana zdejmowaliśmy dekorację z choinki. Co roku kupujemy drzewko w doniczce, a potem na wiosnę sadzimy je do ogródka na zaplanowane miejsce. W tym roku wyjątkowo choinka gubiła igły. Dlatego wcześniej ją rozbieraliśmy. Dzieci Monika i Darek szukali na choince kruchych choinkowych ciastek o smaku pomarańczowym Dr. Gerarda. Niestety już ich nie było. Natomiast jeszcze znaleźli po trzy czekoladowe cukierki. Była kłótnia kto więcej zjadł tych ciastek. Uspakajałam dzieci, ale nie chciały mnie słuchać. W końcu zaproponowałam im upieczenie ciasteczek. Od razu chcieli biegnąć do kuchni i pomagać. Najpierw trzeba poukładać bompki, pozamiatać, odkurzyć. Zrobić porządek w swoich pokoikach dopiero zajmować się pieczeniem. Niechętnie wykonali moje polecenia. W szafce kuchennej miałam zapasowe ciasteczka i postanowiłam je wykorzystać do wypieków. Po południu mogłam liczyć na pomoc córki. Ma osiem lat i lubi ze mną wymyślać nowe  desery. Tym razem zrobiliśmy ciastka ryżowe. Bardzo im smakowały dlatego podaję przepis.
Maltikeksy w ciemnej czekoladzie Dr. Gerarda, paczka kleiku ryżowego, 1 1/2 kostki masła, szklanka cukru pudru, trzy jajka, 6 łyżek wiórków kokosowych, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 1 1/2 szklanki mąki pszennej, Ze wszystkich składników zagnieść ciastka i formować z nich kuleczki. Do środka dać multikeksy. Piec 20 minut w temperaturze około 160 stopni. Po upieczeniu policzyliśmy i podzieliliśmy na cztery osoby. Tak wymyśliła Monika, a ja wyraziłam zgodę. Teraz każdy ma po 7 kulek ryżowych. Swoje i męża zostawiłam dla niezapowiedzianych gości. Maluchy też postanowiły rozdzielić sobie na dwa dni. Tym razem nikt nie zjawił się w niedzielę i swoją porcję jedliśmy jako przystawkę do kawy.     

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz