Dla bardzo wielu osób okres karnawałowy jest czasem
niezliczonych imprez, prywatek, balów, studniówek, domówek itp. Tym bardziej w
tym roku Karnawał jest bardzo krótki. I dlatego trzeba przeżyć go czynnie w
towarzystwie.
My również postanowiliśmy w myśl powyższej zasady postąpić.
Zadzwoniliśmy do przyjaciół z zapytaniem czy nie mają ochoty zabawić się gdzieś
lub zorganizować coś swojego.
W odpowiedzi usłyszeliśmy, iż właśnie w najbliższą sobotę w
niewielkim gronie robią domówkę i nas zapraszają. Niewiele zastanawiając się
otworzyłam stronę Dr Gerarda i szybko przemknęłam na „Deserotekę” (czyli spis
wspaniałych przepisów na desery), aby znaleźć coś fajnego na imprezę!
Wybór był
niesamowicie trudny wśród tak wykwintnych przepisów w „Deserotece” znalazłam
jeden, a los padł na: „Placek budyniowy na Mafijnych z musem jabłkowym „.
Przychodząc
w sobotę na imprezę o umówionej godzinie okazało się, iż nie tylko my wpadliśmy
na pomysł z „Deseroteki”, całe szczęście, że nikt nie wpadł na ten sam pomysł.
Na początku imprezy wszyscy podziwialiśmy wypieki wyszykowane specjalnie na
sobotni bal. Wieczór rozpoczęliśmy od posiłku aby mieć siły na dalszą zabawę i
tańce. W dalszej części imprezy serwowana była kawa i wyżej wspomniane „Desery
z Deseroteki” na stronie Dr Gerarda, każdy z nich był wyborny i jedyny w swoim
rodzaju, jak i cała impreza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz