Biały puch
Nareszcie pokazała się zima, najbardziej z tego cieszą się
dzieci. Nasz synek zaprosił mnie na podwórko abym porzucał się zanim śnieżkami,
zauważył nas kolega Bartka dołączył następny i już zabawa na całego. Żona zauważywszy,
rżę chłopcy nieco przemarzli poprosiła na ciepłą herbatkę z sokiem malinowym
oraz rurki waflowe z firmy Dr Gerard, dzieciaki promieniały z radości. Ogrzewczy
się, co nieco zaproponowałem, że możemy pójść na sanki na pobliską górkę ta
propozycja przypadła do gustu krzyknęli nieomal hurmem, posiliwszy się
witaminki są to kruche ciasteczka z truskawkową galaretką od Dr Gerarda,
zaczęliśmy się zbierać do wyjścia każdy zabrał ze sobą sanki, aby mieć swoje.
Podczas zjeżdżania było dużo radości, niektórzy spadali trzeba było uważać, aby
na kogoś nie najechać po godzince trzeba było wracać do domu, Bartuś buzię miał
czerwoną jak burak, ale kolegów chętnie zapraszał na jutrzejszą powtórkę
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz